Lewica zarzuca kolesiostwo. Chodzi o poparcie dla Piątkowskiej
Krakowska Nowa Lewica odcina się od Kazimierza Chrzanowskiego, byłego posła i radnego, który publicznie zaapelował, by Daria Gosek-Popiołek zrezygnowała ze startu w wyborach na prezydenta Krakowa. Partia podkreśla, że Chrzanowski od prawie dekady nie należy do jej struktur.
Były szef krakowskiego SLD przekonywał, że Gosek-Popiołek powinna ustąpić miejsca Monice Piątkowskiej, popieranej przez Koalicję Obywatelską i PSL. Jego zdaniem miałoby to skonsolidować elektorat i zwiększyć szanse Piątkowskiej w rywalizacji z Łukaszem Gibałą.
„Nie reprezentuje stanowiska partii”
W oświadczeniu krakowska Nowa Lewica informuje, że Kazimierz Chrzanowski został usunięty z partii blisko dziesięć lat temu z powodu nieopłacania składek członkowskich.
– Nie reprezentuje w żaden sposób stanowiska partii Nowa Lewica – podkreślają krakowskie struktury ugrupowania.
Działacze oceniają, że jego publiczny apel jest wykorzystywany do atakowania kandydatki Lewicy.
W ich komunikacie pojawia się także sugestia, że poparcie Chrzanowskiego dla Piątkowskiej może być związane z jego zatrudnieniem w miejskiej spółce zależnej od MPEC.
Chrzanowski apelował o rezygnację
Chrzanowski przekonywał, że w krakowskich wyborach „szeroka koalicja” powinna wystawić jednego kandydata.Wskazywał przy tym na Monikę Piątkowską.
– Uważam, że w naszych lokalnych, krakowskich wyborach, cała szeroka koalicja powinna mieć tylko jednego kandydata. Obecnie tym, który jest w stanie osiągnąć najlepszy wynik, jest oczywiście pani Monika Piątkowska – mówił w rozmowie z Kanałem Krakowskim.
Deklarował równocześnie, że pozytywnie ocenia pracę Darii Gosek-Popiołek jako posłanki. Mimo to zaapelował o jej wycofanie z kampanii i przekazanie poparcia Piątkowskiej.