Mieszkaniec usłyszał strzały, doszło do tragedii. Jest śledztwo prokuratury
Do zdarzenia doszło 20 września w Bukownie.
Śledczy ustalili, że 52-letni mieszkaniec tej miejscowości poszedł do lasu, który znajduje się w pobliżu cmentarza.
Na widok trzech znanych mu mężczyzn wyjął z plecaka broń, którą zabrał z domu.
Po przybyciu na miejsce służb, pokrzywdzonym mężczyznom udzielona została pomoc medyczna.
Zostali przetransportowani do szpitala. Ruszyły poszukiwania Grzegorza K., który ostatecznie został zatrzymany.
Odnaleziono również porzucony przez sprawcę rewolwer, który okazał się bronią czarnoprochową.
Niestety, 44-latek zmarł. Drugi z pokrzywdzonych, 36-latek, nadal przebywa w szpitalu.
Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Grozi mu dożywocie
22 września Grzegorz K. został doprowadzony do prokuratury.
Usłyszał zarzuty zabójstwa 44-latka i usiłowania zabójstwa 36-latka.
Mężczyzna posiadał 8,75 gram środka odurzającego.
Przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. W swoich wyjaśnieniach przedstawił przebieg zdarzenia. Nie wskazał jednak, jaki był motyw oddania strzałów.
Podejrzany przebywa w tymczasowym areszcie, a śledztwo trwa.
Mężczyźnie grozi nawet dożywocie.