Awantura przed meczem Wisły Kraków. Prokurator mówi o brutalnym ataku
W piątek 11 września Wisła Kraków rozgrywała mecz z Jagiellonią Białystok. Gazeta Krakowska informowała, że przed spotkaniem doszło do incydentu, prawdopodobnie na tle kibicowskim.
Policja przekazała nam szczegóły tego zdarzenia. Funkcjonariusze twierdzą, że po godz. 20, w rejonie stadionu przy ulicy Reymonta, miała miejsce awantura między dwoma mężczyznami.
Pobudzony i agresywny 28-latek, prowodyr zajścia, zaczepił 49-letniego mężczyznę.
– Następnie zaczął go uderzać. Użył też niebezpiecznego narzędzia – twierdzi Piotr Szpiech, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że tym „niebezpiecznym narzędziem” była butelka.
– 28-latek spowodował u tego mężczyzny obrażenia ciała, które jednak nie zagrażały życiu poszkodowanego. Na miejsce wezwano pogotowie, które zabrało go do szpitala – dodaje Szpiech.
Policjanci, widząc zamieszanie, wypatrzyli podejrzanego, który zaczął uciekać. Ruszyli w pościg. Po chwili mężczyzna został zatrzymany. Trafił do aresztu, gdzie ma spędzić trzy miesiące.
Nieoficjalnie ustaliliśmy, że 28-latek to kibic Cracovii, a 49-latek jest kibicem Wisły.
Okazało się, że agresor był nietrzeźwy.
Oszpecił mu twarz
Teraz sprawą zajęła się prokuratura.
Śledczy poinformowali, że w efekcie ataku pokrzywdzony doznał poważnych obrażeń twarzy. Doszło też u niego do uszkodzenia łokcia.
Mężczyzna trafił do aresztu, gdzie ma spędzić trzy miesiące.
W komunikacie śledczy przekazali również: „W toku dalszego śledztwa prokurator ustali w szczególności, jakie skutki dla zdrowia pokrzywdzonego miał ostatecznie brutalny atak, co może mieć wpływ na treść zarzutów stawianych Dariuszowi P.”.