Zapadła tymczasowa decyzja w kwestii Centrum Muzyki. W 2027 roku obiekt zostanie w rękach spółki

Podczas wysłuchania publicznego w magistracie wiceprezydent Jan Hoffman potwierdził, że strony doszły do wstępnego kompromisu w sprawie Centrum Muzyki. Nowy obiekt ma pozostać tymczasowo w rękach miejskiej spółki ARMK.

Rok próby dla spółki

Otwarte wysłuchanie w kwestii przyszłości Krakowskiego Centrum Muzyki odbyło się w Sali Obrad Rady Miasta Krakowa. Głos zabrały przede wszystkim strony sporu, ale do dyskusji włączyć mogli się również radni, osoby ze środowiska artystycznego czy mieszkańcy.

Spotkanie otworzył wiceprezydent Krakowa ds. kultury Jan Hoffman. Jak podkreślił na wstępie, jego zdaniem właśnie w taki transparentny sposób powinny być prowadzone dyskusje w kwestiach newralgicznych dla miasta.

– Istotne decyzje dotyczące przyszłości tak ważnej instytucji powinny zapadać przy otwartej kurtynie, bez żadnych zakulisowych ostatecznych ustaleń – mówił prezydent.

Wieczór wyborczy w sztabie Łukasz Gibały
Wieczór wyborczy w sztabie Łukasz Gibały
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Otwarte wysłuchanie nie wykluczyło jednak negocjacji w mniejszym gronie. Zamiast docelowego rozstrzygnięcia sporu, miasto wynegocjowało roczny rozejm. Jak przekazał Jan Hoffman, pod koniec października doszło do zamkniętego spotkania urzędników, dyrektorów orkiestr i zarządu ARMK.

Uzgodniliśmy, że rok 2027 będzie okresem przejściowym, w którym zarządzanie Centrum Muzyki pozostanie w rękach spółki zgodnie z dotychczasowym powierzeniem. Pozwoli nam to zapewnić ciągłość funkcjonowania obiektu, uporządkować kwestie majątkowe i finansowe oraz powrócić do rozmów o docelowym modelu zarządzania.
Jan Hoffman

W tym czasie orkiestry mają wynajmować obiekt od ARMK, a miasto przekaże na ten cel obu instytucją kultury dodatkowe dotacje. Zgodnie z wyliczeniami spółki miejskiej roczny koszt użytkowania Centrum Muzyki może sięgnąć 15 mln zł.

Rozwiązanie to ma pozwolić nie tylko na spokojne otwarcie gmachu wiosną, ale też na uregulowanie sytuacji samej działki. Wiceprezydent zaznaczył, że aktualnie własność jest podzielona między gminę a spółkę. Pełne przejęcie ma nastąpić na początku 2028 roku.

Jak dodał, choć obiekt przy Piastowskiej ma być przede wszystkim domem dla obu miejskich orkiestr, w przyszłości musi służyć całemu krakowskiemu środowisku artystycznemu i mieszkańcom.

Przewodnicząca komisji kultury stawia pytania

Co po zapowiedzianym roku przejściowym? Przewodnicząca komisji kultury Magdalena Mazurkiewicz podkreślała, że powierzenie gmachu miejskiej spółce wcale nie gwarantuje sprawnego zarządzania, a kluczowe pozostaje trwałe zabezpieczenie niezależności obu orkiestr oraz rzetelne rozliczenie kosztów.

– Kto w modelu spółki podejmie ostateczną decyzję, gdy potrzeby artystyczne lub edukacyjne zderzą się z tymi bardziej dochodowymi i jaki wiążący zapis zagwarantuje pierwszeństwo obu orkiestr? – dopytywała Magdalena Mazurkiewicz.

Magdalena Mazurkiewicz
Magdalena Mazurkiewicz
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Odpowiedzią radnej na te obawy ma być formalny wniosek do władz miasta.

– Na najbliższej sesji zostanie złożona uchwała kierunkowa dla prezydenta w tej sprawie i chciałabym, aby projekt tej uchwały stał się podstawą dalszej pracy nad rozwiązaniem – zapowiedziała Magdalena Mazurkiewicz.

W zamyśle radnej dokument, powołujący się na stanowisko Społecznej Rady Kultury, ma zobowiązać magistrat do pozostawienia gmachu w rękach instytucji kultury. Jej zdaniem uchwała ma zapewnić artystyczną suwerenność krakowskich orkiestr.

Magdalena Mazurkiewicz przypomniała również, że krakowskie doświadczenia z Centrum Kongresowym ICE Kraków dowodzą, iż dużym centrum z powodzeniem może kierować z ramienia miasta jednostka kultury.

Bez zbędnych emocji

Przypomnijmy, że na początku października wówczas pełniący obowiązki prezydenta Stanisław Kracik skierował pod obrady rady miasta dwa projekty uchwał, które zakładały przekazanie Centrum Muzyki Sinfoniettcie Cracovii.

Według wyliczeń zawartych w dokumencie takie rozwiązanie wiązałoby się dla miasta z oszczędnościami w wysokości blisko 7,8 mln zł w samym 2027 roku, bo miasto nie musiałoby przekazywać spółce wsparcia na zarządzanie obiektem.

Łukasz Gibała podczas przemówienia
Łukasz Gibała podczas przemówienia
Krzysztof Kalinowski

Po zmianie władz prezydent Łukasz Gibała zdecydował o zdjęciu projektów z porządku sesji. Podczas posiedzenia komisji kultury w imieniu nowej administracji głos zabrał radny z klubu prezydenckiego Michał Starobrat.

Jak tłumaczył, sprawa ma strategiczne znaczenie dla miasta i nie może być rozstrzygana w cieniu politycznych sporów, a zainteresowani powinni mieć czas na pełną wypowiedź. Stąd decyzja o zorganizowaniu otwartego wysłuchania.

– Chcemy poznać argumenty każdej ze stron bez zbędnych emocji – argumentował decyzję Michał Starobrat.