„Nie płacimy za samo drzewo”. Prace na Rynku Głównym z oszczędnościami?

Znamy oferty na wielką rewolucję na Rynku Głównym. Dwie firmy walczą o zlecenie na sadzenie drzew i przebudowę infrastruktury. Ceny są niższe niż zakładano.

Ważny krok w sprawie długo wyczekiwanej i budzącej spore emocje inwestycji w sercu Krakowa. Zarząd Zieleni Miejskiej otworzył oferty w przetargu na realizację zwycięskiego projektu z Budżetu Obywatelskiego z 2022 roku „Posadźmy drzewa na Rynku Głównym”. 

Do rywalizacji stanęło dwóch wykonawców, a co najważniejsze dla miejskiej kasy – obie nadesłane propozycje okazały się niższe od oficjalnego kosztorysu.

Będzie taniej, niż zakładano?

Na sfinansowanie całego zamówienia miasto zarezerwowało w budżecie blisko 3,4 mln zł. Złożone oferty przynoszą dobre wiadomości dla miejskich finansów. Tańsza z nich opiewa na niespełna 3 mln zł, co pozwala na oszczędność rzędu ponad 420 tys. zł. Druga propozycja została wyceniona na nieco poniżej 3,3 mln zł i również nie przekracza wyznaczonego pułapu.

Obie firmy uwzględniły w swoich wycenach nie tylko roboty budowlane i prace w branży zieleni, ale również 36-miesięczną gwarancję na nasadzenia wraz z ich pielęgnacją aż do 1 kwietnia 2031 roku oraz 60-miesięczną gwarancję i rękojmię na pozostałą część zamówienia.

Zieleń na Rynku Głównym
Zieleń na Rynku Głównym
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Dyrektor ZZM: „Nie sadzimy drzew w parku”

Ogłoszenie przetargu z kwotą przekraczającą 3,3 mln zł wywołało wcześniej falę dyskusji na temat zasadności tak wysokich nakładów. Do tych zarzutów odniósł się w rozmowie z LoveKraków.pl dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie, Łukasz Pawlik, tłumacząc, że cena nie dotyczy samych sadzonek.

Nie płacimy za samo drzewo, ale za cały skomplikowany proces inwestycyjny. To z pewnością jedno z bardziej wymagających przedsięwzięć, jakie realizujemy, ale w żadnym wypadku nie traktujemy go jako sprawdzianu dla ZZM.
Łukasz Pawlik

Szef miejskiej jednostki podkreślał, że mamy do czynienia z przedsięwzięciem wyjątkowym w skali całego kraju, wymagającym szczególnej ostrożności ze względu na zabytkowy charakter placu i jego wpis na listę UNESCO.

Od początku zależało nam, żeby nie szukać półśrodków. Trzeba pamiętać, że „Posadźmy drzewa na Rynku Głównym” to nazwa projektu, a nie opis skali inwestycji. Nie sadzimy drzew w parku. Tworzymy dla nich zupełnie nowe środowisko w niemal całkowicie utwardzonej, zabytkowej przestrzeni.
Dyrektor miejskiej jednostki
Zieleń na Rynku Głównym
Zieleń na Rynku Głównym
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Jak wyliczał Pawlik, na ostateczną wartość zamówienia wpływają m.in. budowa podziemnych stanowisk wzrostu z systemami nawadniania i napowietrzania, konieczność przebudowy podziemnych sieci, roboty rozbiórkowe, odtworzenie nawierzchni oraz ciągły nadzór archeologiczny. Dodatkowym generatorem kosztów jest konieczność etapowania prac.

– Mamy świadomość, że każdą złotówkę z miejskiego budżetu trzeba wydawać odpowiedzialnie. Na wartość wpływa również sposób prowadzenia prac. Rynek jest codziennie intensywnie użytkowany i odbywa się na nim wiele wydarzeń, dlatego roboty muszą być etapowane i odpowiednio dostosowywane do funkcjonowania tej przestrzeni – mówił Pawlik, dodając, że wiąże się to z wielokrotnym zabezpieczaniem placu budowy i dojazdem ciężkiego sprzętu w różnych fazach.

Więcej na ten temat w tekście – Otwarte karty w sprawie Rynku Głównego. „To nie sprawdzian dla naszej jednostki”

Pomysłodawca z BO: „Pozory mogą bardzo mylić”

Do sprawdzających się wycen i długiej drogi formalnej odniósł się również autor zwycięskiej inicjatywy z 2022 roku, Krzysztof Kwarciak. Po ogłoszeniu przetargu nie ukrywał on wielkiej ulgi:

Czuję się trochę jak pasażer spóźnionego pociągu, który odczuwa ulgę, że wreszcie dojeżdża na stację. Ciężko jest mi zliczyć związane z realizacją projektu spotkania, rozmowy, pisma i wiadomości. Choć trzeba było iść na pewne kompromisy wynikające z problemów technicznych i wytycznych konserwatorskich, to wydaje mi się, że pomimo wszystko warto było walczyć o zmianę.

Kwarciak uspokajał mieszkańców zaniepokojonych wstępnym kosztorysem opiewającym na ponad 3,3 mln zł, który był dwukrotnie wyższy od pierwotnych szacunków.

Gdy zobaczyłem przeznaczoną na przetarg kwotę, miałem wrażenie, że mi się coś mieni w oczach. Tylko w tym wypadku pozory mogą jednak bardzo mylić. Zupełnie nie ma sensu przeliczanie liczby drzew przez koszty całego przedsięwzięcia, bo zaplanowane prace mają być dużo szersze.
Pomysłodawca projektu

– To jest tak naprawdę przebudowa Rynku Głównego, której efektem będzie pojawienie się nowej zieleni – przekonywał.

Zieleń na Rynku Głównym
Zieleń na Rynku Głównym
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Zwrócił on również uwagę na fakt, że przy okazji przekładania instalacji kolidujących z korzeniami wymieniona zostanie część leciwej sieci wodociągowej i kanalizacyjnej.

– To wydaje się rozsądne, żeby nie trzeba było wkrótce znowu rozkopywać najważniejszego miejskiego placu. Kosztorys przewiduje też utrzymanie i pielęgnację drzew aż do 2031 roku – przypominał Kwarciak, dodając: – Mało co potrafi tak uczyć cierpliwości, jak angażowanie się w Budżet Obywatelski. W murach urzędów czas niekiedy płynie trochę inaczej, ale dobrze, że zbliżamy się już do finału.

Ekspertyza i 30 drzew w projekcie

Projekt przygotowany przez specjalistów z Politechniki Krakowskiej zakłada objęcie działaniami łącznie 30 drzew, z czego 18 stanowić będą zupełnie nowe nasadzenia. Z przeprowadzonej wcześniej ekspertyzy wynika, że z 50 rosnących obecnie na płycie Rynku drzew 28 znajduje się w stanie dobrym, 12 w średnim, a 10 w złym.

Nowe nasadzenia nie oznaczają więc zasady „żeby posadzić nowe, trzeba usunąć stare”. Ewentualne wymiany wynikają ze stanu konkretnych drzew.
Łukasz Pawlik

Szczegółowa dokumentacja przetargowa nakłada na wykonawcę także wycinkę i przesadzenie części obecnych roślin, budowę podziemnych donic z systemem antykompresyjnym, montaż osłon oraz rozbiórkę fragmentu murku-siedziska przy kościele św. Wojciecha.

Zieleń na Rynku Głównym
Zieleń na Rynku Głównym
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Co dalej?

Urząd analizuje teraz obie oferty pod kątem formalnym i merytorycznym. Przypomnijmy, że postępowanie prowadzone jest w trybie podstawowym z możliwością negocjacji. Miasto zakładało wcześniej, że podpisanie umowy nastąpi jeszcze w październiku.

Od momentu zawarcia kontraktu zwycięzca przetargu będzie miał 580 dni na zrealizowanie pierwszego etapu, czyli pełnych robót budowlanych oraz posadzenie zieleni, po czym przejdzie do jej wieloletniej pielęgnacji trwającej do 2031 roku.