Otwarte karty w sprawie Rynku Głównego. „To nie sprawdzian dla naszej jednostki”
Ogłoszenie przetargu na realizację projektu z Budżetu Obywatelskiego wywołało dyskusję o zasadności przewidzianej kwoty. Do sprawy odniósł się w rozmowie z LoveKraków.pl dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie, Łukasz Pawlik.
– To z pewnością jedno z bardziej wymagających przedsięwzięć, jakie realizujemy, ale w żadnym wypadku nie traktujemy go jako sprawdzianu dla ZZM – tłumaczy.
Dalej zaznacza, że w związku z tą inwestycją występują też bardzo duże oczekiwania społeczne o czym świadczy chociażby rekordowe poparcie projektu mieszkańców w BO.
Szef miejskiej jednostki przypomina, że realizacja tego zadania oparta jest na współpracy m. in. z ekspertami z Politechniki Krakowskiej oraz w ramach międzynarodowej sieci miast historycznych zajmującej się zazielenianiem przestrzeni objętych ochroną UNESCO.
30 drzew w projekcie
Szef miejskiej jednostki wskazuje, że wykonany przez PK projekt zakłada posadzenie 30 drzew, w tym 18 zupełnie nowych nasadzeń.
–To więcej niż pierwotnie zapowiadane kilkanaście, ponieważ projekt przygotowany przez specjalistów Politechniki Krakowskiej obejmuje w praktyce kompleksową gospodarkę drzewostanem Rynku, a nie wyłącznie nowe nasadzenia – tłumaczy.
Z przeprowadzonej ekspertyzy wynika, że z 50 rosnących dziś na płycie Rynku drzew 28 jest w stanie dobrym, 12 w średnim, a 10 w złym. – Nowe nasadzenia nie oznaczają więc zasady „żeby posadzić nowe, trzeba usunąć stare”. Ewentualne wymiany wynikają ze stanu konkretnych drzew – tłumaczy.
Dyrektor ZZM odpiera też zarzuty, jakoby miasto miało przepłacać za pojedyncze sadzonki.
Co składa się na cenę?
Każde drzewo będzie miało specjalnie przygotowane podziemne stanowisko wzrostu z systemami nawadniania i napowietrzania. Konieczna jest też przebudowa części sieci podziemnych, roboty rozbiórkowe, odtworzenie nawierzchni oraz ciągły nadzór archeologiczny.
Próba odpowiedzi
Prace będą prowadzone etapami, by nie paraliżować codziennego życia na Rynku. Ostateczny koszt inwestycji zweryfikują oferty złożone przez firmy w przetargu.
– Mamy świadomość, że każdą złotówkę z miejskiego budżetu trzeba wydawać odpowiedzialnie. Na wartość wpływa również sposób prowadzenia prac. Rynek jest codziennie intensywnie użytkowany i odbywa się na nim wiele wydarzeń, dlatego roboty muszą być etapowane i odpowiednio dostosowywane do funkcjonowania tej przestrzeni – podkreśla.
Jak wylicza, oznacza to m. in. wielokrotne prowadzenie i zabezpieczanie placu budowy czy dojazd ciężkiego sprzętu w różnych etapach, co wpływa na koszty i czas realizacji.