Nie tylko „na wnuczka”. Oszuści zmieniają metody i polują na kolejne ofiary
Oszustwa nie znają wieku
Metoda „na wnuczka” czy „na policjanta” to już nie jedyne sposoby, którymi oszuści próbują wyłudzać pieniądze.
Sprawcy tworzą coraz bardziej wiarygodne historie i dostosowują je do potencjalnych ofiar.
Oszuści zmieniają metody
O tym, jak dziś wyglądają oszustwa wymierzone w różne grupy wiekowe, opowiedział nam jeden z małopolskich policjantów. Wskazał, że sprawcy nie ograniczają się już do dobrze znanych metod.
Przykładem jest sprawa mieszkanki Mistrzejowic. Z kobietą skontaktowały się osoby podające się za doradców, które przekonały ją do ulokowania pieniędzy w funduszach inwestycyjnych. Zmanipulowana przez oszustów przelała na wskazane przez nich konta 150 tys. złotych.
Na tym jednak sprawcy nie poprzestali. Kobieta miała osobiście przekazać im kolejne 37 tys. złotych w gotówce. Policjanci ustalili jednak, że mieszkanka Krakowa może paść ofiarą oszustwa i objęli obserwacją miejsce, w którym miało dojść do przekazania pieniędzy.
Na miejscu pojawił się 22-letni mężczyzna, który miał odebrać gotówkę. Policjanci zatrzymali go na gorącym uczynku. Okazało się, że jest obywatelem Ukrainy.
Usłyszał zarzut oszustwa. Po wykonaniu czynności mężczyzna został przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej, a krakowscy policjanci wystąpili z wnioskiem o jego wydalenie z Polski. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Za oszustwem może stać cała grupa
Jak pokazuje ta sprawa, za próbą wyłudzenia pieniędzy może stać więcej niż jedna osoba. Oszustwa „na legendę” bywają organizowane przez grupy, w których poszczególni członkowie mają określone zadania: od kontaktowania się z ofiarami i tworzenia wiarygodnej historii, przez koordynowanie procederu, aż po odbieranie wyłudzonych pieniędzy.
Schemat działania pokazuje sprawa opisywana przez małopolską policję. Funkcjonariusze rozbili szajkę podejrzewaną o wyłudzanie oszczędności od seniorów.
Z ustaleń śledczych wynikało, że grupa mogła dokonać kilku oszustw, wyłudzając łącznie ponad 300 tys. złotych.
Policjanci zatrzymali cztery osoby narodowości romskiej: dwie kobiety i dwóch mężczyzn.
Każdy z członków grupy miał pełnić inną funkcję. 43-letnia kobieta koordynowała działania i nadzorowała, gdzie oraz kiedy dojdzie do kolejnych oszustw.
Z kolei 23-latka miała kontaktować się z ofiarami podczas przekazywania gotówki.
51-letni mężczyzna miał pełnić rolę kierowcy i zajmować się werbowaniem osób do procederu, natomiast 45-latek miał odpowiadać głównie za odbieranie wyłudzonej gotówki. Obaj mężczyźni zaledwie kilka dni wcześniej opuścili zakład karny.
Sprawa pokazuje, że za pozornie pojedynczym telefonem i wiarygodną historią może stać zorganizowana grupa, w której poszczególne osoby odpowiadają za różne etapy oszustwa.
Nie tylko seniorzy
Choć oszustwa „na wnuczka” czy „na policjanta” kojarzone są przede wszystkim z osobami starszymi, sprawcy nie ograniczają się wyłącznie do tej grupy.
Nie oznacza to jednak, że seniorzy przestali być narażeni na różnego rodzaju przestępstwa finansowe. Sprawcy mogą wykorzystywać nie tylko rozmowy telefoniczne czy internet, ale również zaufanie, którym obdarza ich ofiara.
Przykładem jest sprawa starszego mieszkańca Krakowa, którym przez około dwa lata opiekowała się 32-letnia kobieta. Jak ustalili później śledczy, przez kilka ostatnich miesięcy opiekunka miała bez jego wiedzy zabierać należące do niego pieniądze.
Sprawa wyszła na jaw po tym, jak członek rodziny seniora powiadomił policję o podejrzeniu kradzieży. Funkcjonariusze sprawdzili miejsca, w których przechowywana była gotówka, i ustalili, że brakuje części pieniędzy.
32-latka została zatrzymana. Zebrany materiał dowodowy pozwolił śledczym ustalić, że kobieta zabrała seniorowi łącznie 900 dolarów oraz 1500 złotych. Usłyszała zarzut kradzieży, za który grozi jej kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Różne sposoby kontaktu
Różnice dotyczą również sposobu, w jaki oszuści kontaktują się ze swoimi ofiarami. W tym przypadku znaczenie ma przede wszystkim wiek osoby, którą próbują oszukać.
– W przypadku starszych osób wciąż dominują oszustwa prowadzone przez telefon, natomiast wśród młodszych coraz większą rolę odgrywają oszustwa internetowe – zaznacza policjant.
Uważaj na przesyłki
Jednym z przykładów oszustw, na które mogą natknąć się osoby korzystające z internetu, są fałszywe lub nieoczekiwane przesyłki. Oszuści mogą liczyć na to, że przy dużej liczbie zamówień odbiorca nie sprawdzi dokładnie, skąd pochodzi paczka. Dlatego przed odebraniem przesyłki warto upewnić się, że rzeczywiście jej oczekujemy.
Święta sprzyjają oszustom?
Czy w określonych momentach roku oszustw jest więcej?
Jak wskazuje funkcjonariusz, można zauważyć pewną sezonowość, jednak dotyczy ona przede wszystkim konkretnych metod działania. Szczególne znaczenie ma okres świąteczny, kiedy wiele osób intensywniej korzysta z zakupów internetowych i częściej podróżuje.
Jednocześnie policjanci podkreślają, że sprawcy działają przez cały rok, a ich metody zmieniają się wraz z przyzwyczajeniami i zachowaniami potencjalnych ofiar.
Dlatego funkcjonariusze radzą, żeby zawsze zachować ostrożność i dokładnie sprawdzać informacje, które otrzymujemy telefonicznie lub w internecie.
Autorki: Nicole Witkowska, Kaja Rybak