Spore plany w sąsiedztwie kościoła i straży pożarnej. Wycinki nie będzie
Patrycja Piekoszewska z biura prasowego krakowskiego magistratu wyjaśnia nam, że cały zakres projektu utworzenia parku kieszonkowego przy ul. Aleksandry uwzględnia demontaż obiektów małej architektury i zniszczonej nawierzchni.
Co zostanie wykonane?
Aktualnie Zarząd Zieleni Miejskiej szuka firmy, która zajmie się demontażem dotychczasowej małej architektury i nawierzchni, a także wykona główną alejkę (od ul. Aleksandry do ul. Ćwiklińskiej wzdłuż Sanktuarium Najświętszej Rodziny) oraz dwa podesty.
Piekoszewska wyjaśnia, że opcją dodatkową będzie wykonanie alejki bocznej oraz budowa obiektów małej architektury.
W krakowskim magistracie zapewniają też, że planowana inwestycja nie wchodzi w kolizję z istniejącą zielenią wysoką.
Prawie milion złotych
Zarząd Zieleni Miejskiej zabezpieczył na realizację tego zadania około 930 tys. zł, z czego zakres podstawowy prac wyceniono na 600 tys. zł. Pozostała kwota to tzw. prawo opcji, które miejska jednostka może uruchomić w trakcie realizacji inwestycji.
Czasu na metamorfozę skwerku nie będzie zbyt wiele. Wyłoniony w przetargu wykonawca będzie musiał zrealizować całość prac – wraz z zakresem opcjonalnym – w terminie do 80 dni od dnia podpisania umowy.
Miejska jednostka planuje zawrzeć kontrakt najpóźniej do 15 sierpnia. Urzędnicy już na wstępie zastrzegają, że w razie zagrożenia terminu realizacji prac wykonawca powinien rozważyć roboty w systemie zmianowym, zatrudnienie większej liczby rąk do pracy lub prowadzenie robót również w soboty.
Oferty można składać do 28 lipca.