Przez trzy dni Tauron Arenę odwiedziło 40 tys. osób. Amerykanin pod wrażeniem
Tryumf Polski w Memoriale Wagnera
Reprezentacja Polski po raz 12. okazała się najlepsza w turnieju upamiętniającym wybitnego trenera Huberta Jerzego Wagnera. Nie jest to jednak impreza, w czasie której skupia się na przeszłości. Od piątki do niedzieli w hali przy ul. Lema pojawiło się 40 tys. kibiców.
Memoriał Wagnera od lat gwarantuje wysoki poziom sportowy, co sprawia, że jest świetnym przetarciem przed grą o medale. W tym roku Polacy, Francuzi i Słoweńcy szlifowali formę przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy.
W Tauron Arenie Kraków zagrały czołowe drużyny światowego rankingu. Stawkę uzupełniły Stany Zjednoczone. Drużyna Karcha Kiralego zajęła trzecie miejsce, zdobywając pierwsze punkty w ostatnim meczu, który wygrała po tie-breaku ze Słowenią.
– Ten turniej był dla nas niezwykle ważnym sprawdzianem, również w perspektywie przyszłorocznych mistrzostw świata, które odbędą się przyszłego lata w Polsce. Mieliśmy tutaj okazję zmierzyć się z jednymi z najlepszych drużyn na świecie: Polską, Francją i Słowenią, co zawsze stanowi doskonałe przygotowanie do najważniejszych imprez, które rozgrywamy w danym roku – mówił Aaron Russell, przyjmujący kadry USA.
Zawodnik nie mógł się nachwalić atmosfery stworzonej przez polskich fanów.
Dwa powody do zadowolenia
Równie dobrze jak polscy kibice spisali się siatkarze gospodarzy. Biało-czerwoni odnieśli komplet zwycięstw i po raz 12. w historii, a szósty w Krakowie stanęli na najwyższym stopniu memoriału.
Kadra Nikoli Grbicia pokonała 3:2 Słowenię, 3:1 Stany Zjednoczone i w decydującym spotkaniu 3:1 Francję.
– Cieszę się, że udało nam się wygrać, choć nie jest to jeszcze etap, w którym czujemy się najlepiej fizycznie – przyznał przyjmujący Kamil Semeniuk.
Urodzony w Krakowie rozgrywający Marcin Komenda zwrócił uwagę na wysoki poziom organizacji memoriału.
Kolejny Memoriał Wagnera już za rok w Krakowie. Od 3 do 5 września.