Późne granie w Tauron Arenie. Pięć setów w meczu Polski ze Słowenią
Punkt za punkt
Pierwszy punkt zdobyli Polacy, jednak w kolejnych wymianach popełniali błędy i musieli gonić wynik. Większym problemem były jednak problemy środkowego Jakuba Lemańskiego, który przy stanie 5:7 zszedł z parkietu z powodu problemów z nogą. Biało-czerwoni po raz pierwszy objęli prowadzenie 12:11 po bloku Krakowianina Tomasza Fornala.
Drużyny nie potrafiły odskoczyć rywalowi na więcej niż dwa punkty i rozstrzygnięcie pierwszego seta przyniosła gra na przewagi. Pierwszego seta zdobyli Polacy, kończąc go atakiem najskuteczniejszego w kadrze Nikoli Grbicia Bartłomieja Bołądzia i asie serwisowym Wilfredo Leona.
Przewaga z początku fundamentem wygranej
Druga partia od początku toczyła się pod dyktando rywali. Polakom spadła skuteczność w ataku (po przegranym secie zaledwie 30 proc., Słowenia 47 proc.). Nie pomagały rotacje w składzie zapowiadane przed turniejem przez selekcjonera.
Kolejna odsłona rozpoczęła się od mocnego uderzenia Biało-czerwonych i prowadzenia 4:0. Nie mieli serii bez zdobytych punktów, co przełożyło się na pewne zwycięstwo 25:19.
Pięć setów na początek
Czwarta partia padła łupem Słoweńców. Drużyny długo było blisko, Polska prowadziła 15:14, po czym straciła cztery punkty z rzędu. Na boisko wszedł kapitan Aleksander Śliwka, Polacy byli w trudnej sytuacji, poderwali się jednak przy stanie 20:24 za sprawą Kamila Majchrzaka, który m.in. zaserwował dwa asy.
Rywale dali jednak radę postawić kropkę nad „i” i potrzebny był piąty set. W nim pewnie tryumfowali nasi siatkarze, kilka ważnych punktów zdobył Artur Szalpuk, któremu kroku dotrzymywał Majchrzak.
Wyniki pierwszego dnia Memoriału Wagnera:
Polska – Słowenia 3:2 (26:24, 21:25, 25:19, 23:25, 15:11)
Francja – USA 3:0 (28:26, 25:21, 25:23)
W sobotę o godz. 14:00 Francuzi zmierzą się ze Słowenią, a o 17:30 Polacy zagrają z USA. W niedzielę zakończenie zmagań: o 14:00 mecz Słowenia-USA, a o 17:00 Polska-Francja.