Artykuł sponsorowany

Dobro, które napędza miasto. Fundacja „Zróbmy sobie Kraków” obchodzi swoje drugie urodziny!

Od wielkich wydarzeń po wsparcie małych, tradycyjnych biznesów. Fundacja „Zróbmy sobie Kraków” udowadnia, że miasto to przede wszystkim ludzie, a jedna oddolna inicjatywa potrafi wywołać lawinę dobra.

Jak przekonuje założyciel fundacji, Bartosz Gibała, działalność Fundacji opiera się na czterech niezmiennych wartościach: inicjatywie, pomaganiu, nowoczesności i wspólnym działaniu. - Chcemy wspierać projekty prospołeczne i ekologiczne angażujące całe społeczności - od najmłodszych po seniorów - podkreśla. To właśnie to podejście sprawia, że organizacja tak prężnie rozwija krakowską tkankę miejską.

Spełnianie marzeń dzieci 

Dla najmłodszych Krakowian Fundacja tworzy przestrzeń beztroskiej zabawy. Świetnym tego przykładem są dwie edycje „Festiwalu Dmuchańców” w Hali Wisły, które do tej pory przyciągnęły już setki młodych uczestników, oferując darmową zabawę na ogromnych torach przeszkód i niezliczone porcje waty cukrowej. 

Drugim ważnym filarem dla „Zróbmy sobie Kraków” jest umożliwianie najmłodszych realizacji ich sportowych pasji. W tym celu Fundacja przekazała między innymi wsparcie finansowe na organizację obozów, półkolonii i wyjazdów na turnieje dla młodych, zdolnych sportowców z klubu Ippon Judo. Zespół Fundacji włączając się w różne inicjatywy nie zapomina również o dzieciach, które dziś wyjątkowo potrzebują dobrej energii w walce o swoje zdrowie. Mając na uwadze, że ludzki uśmiech to dziś najpiękniejszy dar, ekipa „Zróbmy sobie Kraków” zdecydowała się na wylicytowanie w 2025 roku na WOŚP aukcji Macieja Musiała i wspólnie z aktorem oraz duetem Kalwi & Remi symbolicznie wysprzątali oddział onkologii w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym, wnosząc tam mnóstwo radości i pozytywnej energii. 

W tym roku zaprosili Annę Dereszowską by wylicytowane kameralne spotkanie zamienić na wizytę w krakowskim Domu Dziecka. Radości nie było końca, a dyskusja o marzeniach pracy w telewizji i teatrze pochłonęła młodych na cały dzień!

„Największą radość sprawia nam moment w którym wiemy, że możemy spełnić marzenie młodych i powiedzieć im „hej, nie martw się, zrobimy to razem”. Ta radość, ten błysk w oku za każdym razem mnie wzrusza i pokazuje, że to co dla nas, dorosłych wydaje się być czymś zwykłym, codziennym, dla najmłodszych może być spełnieniem marzeń” - przyznaje Anna Gawlas, prezes Fundacji. 

Troska o seniorów 

Działania Fundacji codziennie udowadniają, że wiek to tylko liczba, a troska i uwaga na drugiego człowieka to najpiękniejsze co można zaoferować. 

W okresie świątecznym organizacja przygotowała między innymi wzruszającą Wigilię dla Samotnych na Hali Wisły, gromadząc przy wspólnym stole i dźwiękach muzyki DJ Wiki aż 1000 osób. Wydarzenie powstało we współpracy ze Stowarzyszeniem MANKO - Głos Seniora. 

„Zróbmy sobie Kraków” wylicytowało także na WOŚP kawę z Robertem Makłowiczem, a zamiast tradycyjnego spotkania na rynku, Fundacja za zgodą znanego krytyka kulinarnego zamieniła spotkanie w wielki, inspirujący obiad dla 50 krakowskich Seniorów w nowohuckiej restauracji „Stylowa”. 

Aktywizacja fizyczna to kolejny ważny filar w działaniach dla Seniorów. „Zróbmy sobie Kraków” finansuje między innymi cykl otwartych, bezpłatnych treningów „Slow Joggingu” wokół Zalewu Nowohuckiego, udowadniając osobom starszym, że ruch to przede wszystkim radość ze wspólnego spotkania. 

„Seniorzy mówią nam, że dzięki różnym aktywnościom, które im zapewniamy „czują, że żyją” i integrują się z innymi seniorami. Ale dają nam też piękną lekcję empatii - zawsze po treningach slow joggingu jeszcze na długo zostają w parku i rozmawiają, uśmiechają się do ludzi, obdarzają ich niezwykłą energią” - mówi Sandra Gwizdała, rzeczniczka prasowa Fundacji. 

Wsparcie dla tradycji 

Kraków rzemiosłem i kultowymi smakami stoi, a Fundacja aktywnie wspiera rodzinne biznesy przed zapomnieniem. 

Aby wesprzeć historyczny sklep z rękodziełem Cepelix, organizacja co miesiąc wykupuje w nim vouchery, z których następnie korzystają krakowscy seniorzy z Centrów Aktywności Seniora. 

Z inicjatywy Fundacji i we współpracy z Pasjonatami, mieszkańcy na przestrzeni ostatnich miesięcy mogli również liczyć na darmowe domowe obiady, serwowane w legendarnym klubie studenckim „Żaczek” czy spróbować licznych słodkości takich jak pączki z cukierni „Mrozowie” czy słynne rurki z bitą śmietaną od „Pingwinka”.

„Chcemy pokazywać mieszkańcom, że mamy w Krakowie cudownych rzemieślników, którzy całe serce wkładają w swoje wyroby. Zamawiamy więc u nich ich produkty i zapraszamy do ich skosztowania mieszkańców. Lokalni przedsiębiorcy zyskują wsparcie finansowe, a mieszkańcy możliwość spotkania przy kremówce czy ciepłej zupie” - komentuje Anna Gawlas. 

Rozwój nowoczesnej sztuki 

Przestrzeń miejska Krakowa zyskuje nowe barwy dzięki mecenatowi Fundacji nad ambitną sztuką uliczną. 

Przy ulicy Dworcowej powstał imponujący mural „Wiosna” autorstwa Mikołaja Rejsa, niosący przesłanie solidarności i wspólnoty. Ten sam artysta stworzył metaforyczny obraz „Wiedza” na ścianie Szkoły Podstawowej nr 21. 

Z kolei fascynacja miejską przyrodą zaowocowała muralem „Tam, gdzie rosną storczyki” spod pędzla Wojciecha Rokosza, który subtelnie ozdobił blok przy ulicy Spółdzielców. - Wierzymy, że sztuka w przestrzeni publicznej może być nie tylko estetycznym dopełnieniem miasta, ale także ważnym głosem w sprawach społecznych - dodaje Sandra Gwizdała. 

Serce dla zwierząt 

Pomoc braciom mniejszym to absolutny fundament działalności „Zróbmy sobie Kraków”. Do podopiecznych fundacji La Fauna, po głośnych akcjach internetowych, trafiło już łącznie 1,5 tony karmy dla psów i kotów. 

Kiedy na Rynku Głównym miejskie gołębie potrzebowały natychmiastowej pomocy medycznej, Fundacja sfinansowała precyzyjną akcję ratunkową we współpracy z Fundacją „Dzikusy Salamandry”. 

Z kolei, gdy inspektorat OTOZ Animals w Tarnowie uratował 40 skrzywdzonych psów i stanął z tego powodu na skraju bankructwa, Fundacja od razu przekazała im niezbędne wsparcie finansowe.

„Uważamy, że zwierzęta zasługują na wszystko co najlepsze. Cierpienia jakie je spotyka często sprawia, że łamie się serce. Aktywnie więc wspieramy organizacje, które niosą im pomoc, które uświadamiają też jak pomagać. Nie można być obojętnym. Wierzymy, że dając im rozgłos przyczyniamy się do poprawy ich losu. Wiele psów i kotów znalazło już nowe, kochające domy. Wiewiórki czy sarny zostały uratowane. Każdy mały gest ma znaczenie, a wiele małych gestów tworzy wielkie sprawy” - komentuje Anna Gawlas.

Uśmiech każdego dnia 

Codzienne inicjatywy Fundacji trafiają prosto w potrzeby mieszkańców. W trosce o zdrowie psychiczne organizacja współfinansowała „Mental Busa” - innowacyjny, mobilny gabinet psychologiczny, który dociera z darmową pomocą w różne zakątki regionu.

Działając w duchu ekologii i idei „zero waste”, Fundacja uratowała także przed zniszczeniem i rozdała mieszkańcom aż 30 ton „nieidealnych” warzyw odebranych bezpośrednio od lokalnych rolników. 

Fundacja od dwóch lat wspiera również finansowo organizację wydarzenia American Car Piknik w Liszkach, podczas których do tej pory zebrano łącznie ponad 100 tysięcy złotych m.in. dla Domu Samotnej Matki i Domu Dziecka.

To wszystko pokazuje, że dobro to jedyna rzecz, która się mnoży, gdy się je dzieli. 

Z działalnością „Zróbmy sobie Kraków” można zapoznać się na ich stronie internetowej: www.zrobmysobiekrakow.pl oraz w mediach społecznościowych.