Plac Szczepański zmieni się w salę rozpraw. Osądzą zabójcę prezydenta
Teatralny proces w centrum Krakowa
Na Placu Szczepańskim odbędzie się plenerowa prezentacja spektaklu „Proces Eligiusza Niewiadomskiego” w reżyserii Bartosza Szydłowskiego, dyrektora Teatru Łaźnia Nowa. Przedstawienie odtwarza proces zabójcy pierwszego prezydenta niepodległej Polski, Gabriela Narutowicza.
Spektakl odbędzie się w niedzielę 6 września. Rozpoczęcie zaplanowano na godz. 20.00. Wcześniej, o godz. 18.00, publiczność będzie mogła posłuchać debaty „Teatr i demokracja” z udziałem dyrektorek i dyrektorów teatrów z Krakowa, Warszawy i Katowic.
Bartosz Szydłowski podkreśla, że celem plenerowej formy jest przede wszystkim próba dotarcia do szerszego grona odbiorców.
– Nie chcieliśmy zamykać się w bezpiecznej, przewidywalnej formule teatralnej. Chodziło o to, żeby teatr obywatelski zderzył się z publicznością, która być może do teatru w ogóle by nie przyszła – mówi Bartosz Szydłowski.
Aktorzy i dyrektorzy na jednej scenie
Na „ławie oskarżonych” zasiądzie aktor Krzysztof Zarzecki, a obok niego wystąpią m.in. Juliusz Chrząstowski, Krzysztof Głuchowski, Andrzej Kłak, Anna Oberc, Leszek Piskorz i Jacek Romanowski. Swoją rolę będzie miał również Andrzej Seweryn. Znany aktor pojawi się podczas spektaklu na nagraniu wideo.
Co ciekawe, Szydłowski zapowiada także występy gościnne. Na scenie mają pojawić się osoby niezwiązane na co dzień z zawodowym aktorstwem. Swoje role odegrają dyrektorzy innych teatrów: Dorota Ignatjew i Jakub Skrzywanek z Narodowego Starego Teatru, Andrzej Wyrobiec z Teatru Bagatela czy Krzysztof Głuchowski z Teatru im. Juliusza Słowackiego.
Twórcy stworzyli wokół przedstawienia tzw. społeczność obsadową, skupiającą osoby identyfikujące się z tematami poruszanymi w spektaklu.
Debata o teatrze i demokracji
Spektakl poprzedzi debata „Teatr i demokracja”. Obok dyrektorów występujących w przedstawieniu, na scenie zasiądą także Małgorzata Bogajewska z Teatru Ludowego, Maja Kleczewska z Teatru Powszechnego im. Zygmunta Hübnera w Warszawie oraz Robert Talarczyk z Teatru Śląskiego im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach.
Debata zahaczy przede wszystkim o temat polaryzacji politycznej. Jak zaznacza reżyser, uczestnicy chcą zwrócić uwagę na fakt, że współczesna debata publiczna coraz częściej ogranicza sposób, w jaki postrzegamy rzeczywistość.
– Mam nadzieję, że dzięki teatrowi nasze zmysły trochę się rozszerzą – dodaje reżyser.
Historia wybrzmiewa także dziś
Punktem wyjścia dla przedstawienia są wydarzenia z grudnia 1922 roku. Po wyborze Gabriela Narutowicza na prezydenta kraju doszło do gwałtownego zaostrzenia sporów politycznych. Kilka dni później Narutowicz został zastrzelony w warszawskiej Zachęcie przez Eligiusza Niewiadomskiego.
Sam proces Niewiadomskiego odbył się 30 grudnia 1922 roku przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Zdaniem Bartosza Szydłowskiego ta historia pozostaje nadal aktualna.
W jego ocenie mechanizmy, które doprowadziły do tragedii sprzed ponad stu lat, można dostrzec także we współczesnym życiu publicznym.
– Racje pozostają racjami. My ciągle gubimy z horyzontu żywego człowieka i tak naprawdę najbardziej żywym człowiekiem w tym spektaklu jest publiczność – tłumaczy Szydłowski.