Stary Teatr zapowiada rewolucyjny sezon. „Jesteśmy pierwsi w Europie”
Rewolucja programowa
Krakowskie teatry zaczynają ogłaszać plany na sezon artystyczny 2026/2027. Szczególnie w oczy rzuca się zmiana podejścia do prezentowanego repertuaru zapowiedziana przez dyrekcję Narodowego Starego Teatru w Krakowie im. Heleny Modrzejewskiej. Instytucja proponuje pięć ścieżek kuratorskich, które mają ułatwić widzom wybór i zaprosić do głębszego przeżywania kultury.
– Będzie radykalny, będzie z jednej strony bardzo polski, z drugiej strony bardzo rodzinny. Wprowadzamy pięć ścieżek, po których chcemy, żeby nasi widzowie nawigowali – tak zapowiada program na nadchodzący sezon Jakub Skrzywanek dyrektor artystyczny placówki.
Zmiana dotyczy nie tylko planowanych premier, ale również aktualnego repertuaru teatru. Jak mówi Skrzywanek program ten jest na tyle bogaty i różnorodny, że nowa struktura ma przede wszystkim ułatwić publiczności odnalezienie się w nim.
– Myślę, że dobrze by było pomyśleć o Narodowym Starym Teatrze trochę jak o Muzeum Narodowym. Nasze zbiory obecnie i dokonania są za duże, żeby zmieścić je w jednej sali. Tak jak w muzeum są sala klasyczna, współczesna czy renesansowa, tak w Narodowym Starym Teatrze mamy pięć ścieżek – podkreśla dyrektor.
Nie chodzi o znane nazwiska
Format ze ścieżkami ma być unikatowy w skali międzynarodowej. Dodatkowo teatr zaplanował na nadchodzący sezon 8 nowych premier.
– Jesteśmy pierwszym teatrem w Polsce i w Europie, bo nie słyszałem jeszcze o placówce, która wychodzi do widzów z podobną inicjatywą. Dodatkowo jesteśmy już jednym z ostatnich teatrów w Polsce, który produkuje od 7 do 8 premier w sezonie – deklaruje Skrzywanek.
Przewodnikami po nowych drogach zostali wybitni ambasadorzy. Anna Dymna opiekuje się „Powidokami historii”, Agnieszka Holland „Polską: sprawdzam!”, Anka i Wilhelm Sasnalowie „Radykalną ciekawością”, Anna Kosibowicz „Rodziną w teatrze”, a duet Pat Guzik i Mateusz Kołek – „Przestrzenią doświadczeń”. Co to oznacza w praktyce?
– Każda z zaproszonych osób napisała do nas pewnego rodzaju list. Zaprezentowaliśmy je zespołowi, wręczamy je również samym twórcom. To zbiór pytań, które przed nami stawiają, ale też wyjątkowa inspiracja do działania – tłumaczy Skrzywanek, zapewniając, że nie chodzi tylko o znane nazwiska.
Co więcej, każdą ze ścieżek zainauguruje specjalne wydarzenie z udziałem przypisanych do niej ambasadorów – zaplanowano już m.in. pokaz filmowy z udziałem Anki i Wilhelma Sasnalów.
8 nowych premier
Wśród zaplanowanych premier wybija się przede wszystkim „Na Szewskiej. Sprawa Stanisława Pyjasa”, oparty na krakowskich realiach i wracający do czasów PRL i inwigilacji. Za reżyserię odpowiedzialny jest Marcin Wierzchowski.
Widzów szukających lżejszej opowieści przyciągnie debiut teatralny Macieja Buchwalda. Reżyser serialu „1670”, który podbił serca Polaków zrealizuje komedię „Pospolita”.
– Razem z Grzegorzem Uznańskim opowiedzą o dziewczynce w momencie kryzysu dojrzewania. Co może w tej całej historii dziwić, to że właśnie ta nastolatka ma na imię Rzeczpospolita, a nazwisko Polska – zdradza dyrektor artystyczny.
Na afisz trafi również spektakl „Sąsiedzi” w reżyserii samego Jakuba Skrzywanka. Produkcja oparta na książce Jana Tomasza Grossa o relacjach polsko-żydowskich i polsko-ukraińskich. To temat niezwykle bliski samemu dyrektorowi, który nie ucieka od trudnej historii.
– Dopóki jestem dyrektorem sceny narodowej, będę walczył o to, żebyśmy mieli głębokie zrozumienie tego, w jakim miejscu geograficznie i społecznie żyjemy – podkreśla Skrzywanek.
Białoruski twórca Mikita Iljinczyk przygotuje projekt „E:/MIGRANCI”, wchodzący w dialog z twórczością Sławomira Mrożka. Z kolei Gosia Wdowik wyreżyseruje „Nonfiction” na podstawie powieści Julie Meyerson, gdzie na scenie obok aktorów zagrają specjalne obiekty i lalki autorstwa Anety Grzeszykowskiej.
Światowy format
Nowy program to także mocne otwarcie na współpracę zagraniczną. Instytucja zaprosiła do pracy m.in. Juliena Gosselina, dyrektora francuskiego Odéonu.
Krakowska scena gościć będzie także innych uznanych twórców. Wśród nich znalazł się Francuz Philippe Quesne ze swoją mocno wizualną wizją teatru łączącego nową formę z muzyką, a także pochodzący z Singapuru Choy Ka Fai. Jego intermedialny projekt „Sto spojrzeń” ma zabrać widownię do roku 2044. Dzięki tym krokom publiczność ma otrzymać teatr silnie zakorzeniony w sprawach polskich, ale artystycznie wykraczający daleko poza granice kraju.