Ostatnie spojrzenie na puste estakady. Już za parę dni pojadą tędy kierowcy

Byliśmy na estakadach węzła Mistrzejowice tuż przed ich otwarciem. GDDKiA zapowiada: kierowcy pojadą tędy jeszcze w październiku.

W poniedziałkowe popołudnie weszliśmy na plac budowy węzła Mistrzejowice na trasie ekspresowej S7, by z bliska przyjrzeć się potężnym estakadom, które już lada chwila przejmą ruch tranzytowy i aglomeracyjny. 

W miejscu, gdzie dziś stoją jeszcze barierki i pojazdy wykonawcy, za parę dni pojadą pierwsze samochody zmierzające z Nowej Huty w kierunku Warszawy i odwrotnie. Krakowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad podtrzymuje deklarację: kierowcy wjadą na obiekt jeszcze przed końcem października.

Kluczowy czwartek przed otwarciem

Zanim samochody wjadą na wysokość kilkunastu metrów, wykonawcę czeka jeszcze jedna kluczowa operacja naziemna. W czwartek, 29 października, około południa zmieni się organizacja ruchu na węźle Mistrzejowice II, łączącym ulice Okulickiego i Petöfiego z budowaną obwodnicą.

Drogowcy otworzą wtedy cały obwód ronda, co pozwoli na bezkolizyjne poprowadzenie ruchu lokalnego dołem. 

Zanim uruchomimy estakady, musimy skierować ruch dołem, żeby kierowcy jadący lokalnie nie wjeżdżali na estakady.
Kacper Michna z małopolskiego oddziału GDDKiA

To jeszcze nie będzie pełne otwarcie

Udostępnienie estakad pozwoli przejechać S7 przez Kraków od strony Nowej Huty w kierunku Warszawy i odwrotnie. Nie będzie to jednak jeszcze pełne otwarcie węzła Mistrzejowice. Kierowcy nadal nie zjadą bezpośrednio z S7 od strony Nowej Huty na północną obwodnicę Krakowa, czyli drogę S52. To połączenie jest planowane na przełom listopada i grudnia.

Sama trasa przez estakady również będzie funkcjonować w warunkach budowy, z tymczasową organizacją ruchu i ograniczeniem prędkości. Kierowcy będą musieli zwracać uwagę na oznakowanie.