Skansen w Branicach rośnie. Drugie życie 160-letniej chaty
Uratowana przed zniszczeniem
Zakończyła się translokacja i odbudowa drewnianej chałupy z ulicy Nadbrzezie. Datowany na 1867 rok budynek, który przez pokolenia należał do pleszowskiej rodziny Partyłów, przebył trzykilometrową drogę na teren nowego skansenu w Branicach.
Po dokładnym oczyszczeniu i ocenie konserwatorskiej udało się ponownie wykorzystać aż 80 procent historycznych elementów, co pozwoliło zachować wysoki autentyzm konstrukcji. Między innymi odtworzono charakterystyczny dla tamtego okresu słomiany dach. Ostateczny koszt prac wyniósł 1,6 mln złotych.
– Jest to prawdopodobnie najstarsza chałupa, którą będziemy mieli na tym terenie – mówi Marcin Rybski, Dyrektor Oddziału Park Edukacyjny „Branice”.
Dziedzictwo Krakowiaków Zachodnich
Pleszów to dawna podkrakowska wieś o historii sięgającej XIV wieku. Od 1951 roku jest częścią Nowej Huty. Zrekonstruowana chałupa z ulicy Nadbrzezie powstała w czasach, gdy majątkiem zarządzała rodzina Kirchmayerów. Chwilę przed przyłączeniem do Krakowa na te tereny zostały silnie uprzemysłowione. Przede wszystkim rozpoczęto budowę kombinatu metalurgicznego Huty im. Lenina i wzniesiono osiedlę robotnicze zwane "Meksykiem". Dziś uratowane przed zniszczeniem zabytki są jednym z niewielu świadectw dawnej tożsamości tego miejsca i cennym dziedzictwem Krakowiaków Zachodnich.
– W obecnym czasie jest to już unikalny obiekt, ponieważ w zasadzie możemy policzyć na palcach dwóch rąk te, które są jeszcze zachowane w takim stanie. To pamiątka z zamierzchłych czasów, jeszcze sprzed lokacji naszej dzielnicy – podkreśla Radomir Pałka, konserwator dzieł sztuki sprawujący nadzór nad przedsięwzięciem.
Prace przyniosły niespodzianki, a inwestycja pozwoliła odkryć pierwotny charakter domu. Więcej o tym opowiada Antoni Łapajerski, założyciel strony internetowej "Nowa Huta mniej znana" oraz społeczny opiekun zabytków, który chałupę zna "na wylot".
– Ten dom obserwowałem gdzieś od 2004 roku. Miałem to szczęście, że mogłem do niego wchodzić jeszcze wtedy, gdy żyli tu ostatni mieszkańcy – wspomina Łapajerski.
Skansen nabiera kształtów
Skansen docelowo zajmie 3,5 hektara. Chałupa z Pleszowa to drugi budynek, po pochodzącej z lat 30. XX wieku chacie z Woli Justowskiej, który stanął w Branicach. Więcej o poprzedniej inwestycji pisaliśmy tutaj.
Spółka Kraków Nowa Huta Przyszłości, odpowiedzialna za całą inwestycję, już prowadzi prace nad zagrodą z podkrakowskich Krzyszkowic, a w planach są kolejne translokacje, w tym przenosiny domu z nowohuckiego Wyciąża.
Rozbudowa nowej atrakcji potrwa jeszcze kilka lat, a teren to wciąż plac budowy. Docelowo w Branicach ma powstać dziesięć tradycyjnych zagród, w których wiejskim domom będą towarzyszyć trasy spacerowe, łąki oraz sady. Inwestycję uzupełni też historyczna karczma, obiekt sakralny i nowoczesny budynek edukacyjno-wystawienniczy.