Skansen w Branicach rośnie. Drugie życie 160-letniej chaty

Kolejny zabytek ma nowe życie. W nowym Parku Edukacyjnym "Branice", w którym powstaje skansen, już stoi zrekonstruowana chałupa z dawnej podkrakowskiej wsi Pleszów.

Uratowana przed zniszczeniem

Zakończyła się translokacja i odbudowa drewnianej chałupy z ulicy Nadbrzezie. Datowany na 1867 rok budynek, który przez pokolenia należał do pleszowskiej rodziny Partyłów, przebył trzykilometrową drogę na teren nowego skansenu w Branicach. 

Po dokładnym oczyszczeniu i ocenie konserwatorskiej udało się ponownie wykorzystać aż 80 procent historycznych elementów, co pozwoliło zachować wysoki autentyzm konstrukcji. Między innymi odtworzono charakterystyczny dla tamtego okresu słomiany dach. Ostateczny koszt prac wyniósł 1,6 mln złotych.

Nowe chaty w skansenie w Branicach
Nowe chaty w skansenie w Branicach
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

– Jest to prawdopodobnie najstarsza chałupa, którą będziemy mieli na tym terenie – mówi Marcin Rybski, Dyrektor Oddziału Park Edukacyjny „Branice”.

Posiada elementy dosyć popularne w krakowskim budownictwie przełomu XIX i XX wieku, ale jej stan zachowania był na tyle dobry, że zdecydowaliśmy się właśnie od niej zacząć.
Marcin Rybski, Dyrektor Oddziału Park Edukacyjny „Branice”

Dziedzictwo Krakowiaków Zachodnich

Pleszów to dawna podkrakowska wieś o historii sięgającej XIV wieku. Od 1951 roku jest częścią Nowej Huty. Zrekonstruowana chałupa z ulicy Nadbrzezie powstała w czasach, gdy majątkiem zarządzała rodzina Kirchmayerów. Chwilę przed przyłączeniem do Krakowa na te tereny zostały silnie uprzemysłowione. Przede wszystkim rozpoczęto budowę kombinatu metalurgicznego Huty im. Lenina i wzniesiono osiedlę robotnicze zwane "Meksykiem". Dziś uratowane przed zniszczeniem zabytki są jednym z niewielu świadectw dawnej tożsamości tego miejsca i cennym dziedzictwem Krakowiaków Zachodnich.

– W obecnym czasie jest to już unikalny obiekt, ponieważ w zasadzie możemy policzyć na palcach dwóch rąk te, które są jeszcze zachowane w takim stanie. To pamiątka z zamierzchłych czasów, jeszcze sprzed lokacji naszej dzielnicy – podkreśla Radomir Pałka, konserwator dzieł sztuki sprawujący nadzór nad przedsięwzięciem.

Prace przyniosły niespodzianki, a inwestycja pozwoliła odkryć pierwotny charakter domu. Więcej o tym opowiada Antoni Łapajerski, założyciel strony internetowej "Nowa Huta mniej znana" oraz społeczny opiekun zabytków, który chałupę zna "na wylot".

Nowe chaty w skansenie w Branicach
Nowe chaty w skansenie w Branicach
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

– Ten dom obserwowałem gdzieś od 2004 roku. Miałem to szczęście, że mogłem do niego wchodzić jeszcze wtedy, gdy żyli tu ostatni mieszkańcy – wspomina Łapajerski. 

Dopiero po wejściu konserwatorów i ekipy inwentaryzacyjnej odkryto malowane resztki farb na stropach czy na belkach. To są detale, które świadczą o wartości tego domu.
Antoni Łapajerski, społeczny opiekun zabytków

Skansen nabiera kształtów

Skansen docelowo zajmie 3,5 hektara. Chałupa z Pleszowa to drugi budynek, po pochodzącej z lat 30. XX wieku chacie z Woli Justowskiej, który stanął w Branicach. Więcej o poprzedniej inwestycji pisaliśmy tutaj.

Zabytkowy dom w nowym skansenie w Branicach
Zabytkowy dom w nowym skansenie w Branicach
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Spółka Kraków Nowa Huta Przyszłości, odpowiedzialna za całą inwestycję, już prowadzi prace nad zagrodą z podkrakowskich Krzyszkowic, a w planach są kolejne translokacje, w tym przenosiny domu z nowohuckiego Wyciąża.

Tamten dom jest późniejszy, z okresu międzywojennego. Ma ganek z pięknie zdobionymi elementami stolarskimi, z wyrzynkami, co w skansenach nie jest jeszcze tak popularne.
Antoni Łapajerski, społeczny opiekun zabytków

Rozbudowa nowej atrakcji potrwa jeszcze kilka lat, a teren to wciąż plac budowy. Docelowo w Branicach ma powstać dziesięć tradycyjnych zagród, w których wiejskim domom będą towarzyszyć trasy spacerowe, łąki oraz sady. Inwestycję uzupełni też historyczna karczma, obiekt sakralny i nowoczesny budynek edukacyjno-wystawienniczy.