„Ta przestrzeń umiera”. Mieszkańcy narzekają, co na to nocny burmistrz?
Burmistrz nocny Jacek Jordan zapewnia, że mieszkańcy bardzo dobrze oceniają bezpieczeństwo miasta. Jak twierdzi, pozytywne opinie potwierdzają również międzynarodowe rankingi.
– Mamy piąte miejsce w Europie jeśli chodzi o najbezpieczniejsze miasta. Drugie miejsce po Dubaju, jeśli chodzi o bezpieczeństwo samotnie podróżujących kobiet – podkreśla Jordan.
Największe nocne problemy Krakowa
Pośród nocnych problemów wymienia hałas, spożywanie alkoholu w miejscach publicznych oraz bójki. Chwali jednak, że policja i straż miejska działają bardzo sprawnie.
Zauważa, że władze miasta wygospodarowały w tym roku pieniądze na dodatkowe patrole.
Nocny zakaz sprzedaży alkoholu
Jacek Jordan zwraca również uwagę na pozytywne efekty, jakie przyniosło ograniczenie sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych w sklepach.
Zdaniem burmistrza wyzwaniem jest znalezienie równowagi między funkcjonowaniem nocnego życia a zapewnieniem mieszkańcom spokoju i bezpieczeństwa.
Zaznacza, że Kraków powinien pozostać miastem tętniącym życiem, jednak rozrywka nie powinna odbywać się kosztem mieszkańców.
– Kraków nie może być żadnym skansenem i nie może być miastem, które będzie wygaszane w nocy. Ale my chcemy doprowadzić do tego, żeby ta rozrywka odbywała się w miejscach kontrolowanych, a nie na ulicach – dodaje Jordan.
Zgromadzenia w centrum
Wskazuje, że problemem są organizowane wieczorami zgromadzenia. Twierdzi, że obowiązujące przepisy pozostawiają urzędnikom niewielkie możliwości reagowania, nawet jeśli wydarzenia są uciążliwe dla mieszkańców. Dlatego apeluje o zmianę ogólnopolskich przepisów.
Hałas problemem mieszkańców
Jak na bezpieczeństwo patrzą sami mieszkańcy, szczególnie ścisłego centrum, gdzie występuje kumulacja różnego rodzaju uciążliwości i zagrożeń?
Ryszard Rydiger, przedstawiciel ruchu Zabytkowe Centrum wskazuje, że jednym z najpoważniejszych problemów jest hałas towarzyszący nocnemu życiu miasta.
– To, co dla nas jest niebezpieczeństwem, to są różnego rodzaju emisje, które uniemożliwiają sen oraz odpoczynek we własnym domu – przekonuje.
Zwraca uwagę na zdrowotne konsekwencje długotrwałego narażenia na hałas.
– Chodzi o oddziaływanie różnych dźwięków na system nerwowy człowieka – dodaje.
Wyludnianie centrum
Jego zdaniem uciążliwości związane z nocnym życiem przyczyniają się do stopniowego wyludniania centrum miasta.
Rydiger uważa, że odpływ mieszkańców może odbić się na funkcjonowaniu Starego Miasta.
Zwraca również uwagę na problemy wynikające z obowiązujących przepisów.
Jego zdaniem braki na poziomie ustawowym ograniczają możliwości reagowania na niektóre uciążliwe zachowania i sytuacje, z którymi mierzą się mieszkańcy centrum.
Narzeka, że parlamentarzyści nie zajmują się problemami swoich wyborców.
Autor: Kaja Rybak