„Ta przestrzeń umiera”. Mieszkańcy narzekają, co na to nocny burmistrz?

– Mamy piąte miejsce w Europie jeśli chodzi o najbezpieczniejsze miasta – zapewnia Jacek Jordan. Z kolei mieszkaniec ścisłego centrum wskazuje, co jest do poprawy.

Burmistrz nocny Jacek Jordan zapewnia, że mieszkańcy bardzo dobrze oceniają bezpieczeństwo miasta. Jak twierdzi, pozytywne opinie potwierdzają również międzynarodowe rankingi. 

– Mamy piąte miejsce w Europie jeśli chodzi o najbezpieczniejsze miasta. Drugie miejsce po  Dubaju, jeśli chodzi o bezpieczeństwo samotnie podróżujących kobiet – podkreśla Jordan. 

Największe nocne problemy Krakowa 

Pośród nocnych problemów wymienia hałas, spożywanie alkoholu w miejscach publicznych oraz bójki. Chwali jednak, że policja i straż miejska działają bardzo sprawnie.

Zauważa, że władze miasta wygospodarowały w tym roku pieniądze na dodatkowe patrole.

Nocny zakaz sprzedaży alkoholu 

Jacek Jordan zwraca również uwagę na pozytywne efekty, jakie przyniosło ograniczenie sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych w sklepach.

Spadki wykroczeń związanych z alkoholem są bardzo duże, bo wynoszą ponad 70 proc. Spodziewamy się, że rozszerzenie tego zakazu może przynieść kolejne efekty, kolejne spadki.
Jacek Jordan

Zdaniem burmistrza wyzwaniem jest znalezienie równowagi między funkcjonowaniem nocnego życia a zapewnieniem mieszkańcom spokoju i bezpieczeństwa.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Zaznacza, że Kraków powinien pozostać miastem tętniącym życiem, jednak rozrywka nie powinna odbywać się kosztem mieszkańców. 

– Kraków nie może być żadnym skansenem i nie może być miastem, które będzie wygaszane w nocy. Ale my chcemy doprowadzić do tego, żeby ta rozrywka odbywała się w miejscach  kontrolowanych, a nie na ulicach – dodaje Jordan. 

Zgromadzenia w centrum 

Wskazuje, że problemem są organizowane wieczorami zgromadzenia. Twierdzi, że obowiązujące przepisy pozostawiają urzędnikom niewielkie możliwości reagowania, nawet jeśli wydarzenia są uciążliwe dla mieszkańców. Dlatego apeluje o zmianę ogólnopolskich przepisów.  

Miasto musi mieć możliwość reagowania na uciążliwości. Nie może być taka sytuacja, że każdy może sobie robić, co chce, o dowolnej porze i w dowolnym miejscu.
Jacek Jordan

Hałas problemem mieszkańców 

Jak na bezpieczeństwo patrzą sami mieszkańcy, szczególnie ścisłego centrum, gdzie występuje kumulacja różnego rodzaju uciążliwości i zagrożeń?

Ryszard Rydiger, przedstawiciel ruchu Zabytkowe Centrum wskazuje, że jednym z najpoważniejszych problemów jest hałas towarzyszący nocnemu życiu miasta.  

– To, co dla nas jest niebezpieczeństwem, to są różnego rodzaju emisje, które uniemożliwiają sen oraz odpoczynek we własnym domu – przekonuje.

Zwraca uwagę na zdrowotne konsekwencje długotrwałego narażenia na hałas.  

– Chodzi o oddziaływanie różnych dźwięków na system nerwowy człowieka – dodaje. 

Wyludnianie centrum 

Jego zdaniem uciążliwości związane z nocnym życiem przyczyniają się do stopniowego wyludniania centrum miasta.

Rydiger uważa, że odpływ mieszkańców może odbić się na funkcjonowaniu Starego Miasta.

Okolica zamienia się w coś w rodzaju skansenu. Z kolei to doprowadza do śmierci także tych podmiotów, które się tam znajdują, bo tam, gdzie nie ma życia normalnego, tam przestrzeń umiera.
Ryszard Rydiger

Zwraca również uwagę na problemy wynikające z obowiązujących przepisów. 

Widok na Kościół Mariacki w Krakowie
Widok na Kościół Mariacki w Krakowie
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Jego zdaniem braki na poziomie ustawowym ograniczają możliwości reagowania na niektóre uciążliwe zachowania i sytuacje, z którymi mierzą się mieszkańcy centrum. 

Narzeka, że parlamentarzyści nie zajmują się problemami swoich wyborców.

Autor: Kaja Rybak