„Za duży nacisk na gadulstwo”. Radni i społecznicy domagają się konkretów

– Za duży nacisk na gadulstwo i nieustanne konsultacje, za mały na egzekwowanie porządku – tak niektórzy radni oceniają działalność burmistrza nocnego. Pojawiają się też pytania o przyszłość innych stanowisk utworzonych za czasów Aleksandra Miszalskiego.

Bieżące problemy miasta

Przyszłość Jacka Jordana pozostaje niepewna. W obliczu zmian kadrowych w magistracie nie wiadomo, czy utrzyma się na stanowisku burmistrza nocnego Krakowa. Na razie pracuje bez zmian, a jego ochrona przedemerytalna może utrudnić ewentualne rozwiązanie umowy o pracę.

Jordan zapewnia, że jego zespół zajmuje się obecnie bieżącymi problemami miasta. Na agendę wraca kwestia zaśmiecania Krakowa, a także organizacji nocnego ruchu taksówek. Nie wiadomo jednak, jakie plany wobec burmistrza ma prezydent Łukasz Gibała, który jeszcze przed objęciem urzędu krytycznie oceniał dotychczasowy model jego działania.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Jacek Jordan objął stanowisko w sierpniu 2024 roku, wygrywając otwarty nabór. Do jego zadań należy koordynowanie działań związanych z funkcjonowaniem miasta po zmroku.

Nocne życie miasta

Radna miejska Agnieszka Łętocha, niezrzeszona w żadnym klubie, pozytywnie ocenia dotychczasową współpracę z Jackiem Jordanem. Jak podkreśla, powołanie burmistrza było ważnym krokiem w kierunku poprawy zarządzania nocnym życiem miasta.

Radna wskazuje na konkretne sytuacje, w których Jordan angażował się w rozwiązywanie problemów, m.in. związanych z hałasem dobiegającym z lokali. Zaznacza jednak, że samo istnienie stanowiska nie wystarczy. Kluczowe są kompetencje i skuteczność podejmowanych działań.

Burmistrz nocny powinien być obecny tam, gdzie pojawiają się problemy, mieć bezpośredni kontakt z mieszkańcami i przedsiębiorcami oraz współpracować ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo i porządek publiczny.
Agnieszka Łętocha

W ocenie radnej dalsze funkcjonowanie burmistrza nocnego powinno uwzględniać większy nacisk na kontrolę i egzekwowanie przepisów. Za istotne uważa utrzymanie samej funkcji, ale także zwiększenie aktywności jej przedstawiciela w godzinach nocnych.

Agnieszka Łętocha
Agnieszka Łętocha
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Znacznie bardziej krytycznie dotychczasowe funkcjonowanie burmistrza nocnego ocenia Michał Drewnicki z Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem ówczesny prezydent Aleksander Miszalski powołał Jacka Jordana na stanowisko bez dostatecznie jasno określonych kompetencji wykonawczych. Drewnicki uważa, że w dotychczasowym modelu zbyt duży nacisk położono na konsultacje i rozmowy, a za mały na egzekwowanie porządku.

– Miarą sukcesu powinien być spokojny sen Krakowian, a nie liczba odbytych spotkań – podkreśla radny. Jak zaznacza, prawo mieszkańców do odpoczynku nie powinno być przedmiotem niekończących się negocjacji.

Zdaniem Drewnickiego burmistrz nocny musi mieć silne umocowanie przy prezydencie i koordynować działania służb. – Być może lepszym wyjściem byłoby powołanie zastępcy komendanta straży miejskiej w roli nocnego burmistrza. Taka osoba miałaby wtedy cały aparat do skuteczniejszego egzekwowania spokoju w nocy – mówi Drewnicki.

Sprawy zwierząt

Za czasów Aleksandra Miszalskiego utworzono też m.in. stanowiska miejskiej ogrodniczki oraz rzeczniczki ds. zwierząt. Pierwszą funkcję pełni Katarzyna Opałka. Rzeczniczką jest natomiast Sabina Janeczko. O ich przyszłość pod rządami Łukasza Gibały zapytaliśmy urzędników.

– Na tym etapie jest jeszcze za wcześnie, aby przekazywać szczegółowe informacje dotyczące przyszłości tych stanowisk oraz zakresu ich funkcjonowania. Trwają prace i ustalenia w tym obszarze. O konkretnych decyzjach i dalszych kierunkach działań będziemy informować po ich wypracowaniu – przekazała nam Jolanta Tęcza-Ćwierz z biura prasowego urzędu miasta.

Od lewej: Stanisław Kracik i Łukasz Gibała
Od lewej: Stanisław Kracik i Łukasz Gibała
Krzysztof Kalinowski

Jeszcze jako radny Łukasz Gibała angażował się w sprawy ochrony zwierząt. W lipcu 2021 roku sam interpelował w kwestii powołania ich pełnomocnika.

Wyjaśniał, że mieszkańcy często zgłaszają się do niego z prośbą o interwencje w celu pomocy zwierzętom.

– Sprawy są różne i dotyczą m.in. pomocy rannym i uwięzionym ptakom czy bezdomnym psom i kotom. (...) Mieszkańcy wyszli z inicjatywą powołania pełnomocnika (rzecznika) do spraw zwierząt – osoby, do której można by zgłaszać wszelkie tego typu kwestie, która by je monitorowała, udzielała podstawowych informacji oraz współpracowała z właściwymi miejskimi jednostkami oraz organizacjami – wyjaśniał Gibała.

Sabina Janeczko
Sabina Janeczko
Krzysztof Kalinowski, LoveKraków.pl

Nie chcą likwidacji

Rzeczniczka ds. zwierząt Sabina Janeczko spotykała się z krytyką. 

Społecznicy z Akcji dla Krakowa podkreślali, że nie zależy im na likwidacji stanowiska ani zmianie osoby, która je zajmuje. 

Oczekiwali jednak widocznych efektów jej pracy lub przynajmniej realnych działań zmierzających do ich osiągnięcia.