WSA uchylił część planu „Żabiniec”. Chodzi o kolejową łącznicę

Wojewódzki Sąd Administracyjny zakwestionował część planu miejscowego „Żabiniec”. Chodzi o rezerwę terenu pod planowaną łącznicę kolejową. Sąd uznał, że przy jej wprowadzaniu przekroczono kompetencje prezesa UTK i naruszono prawo własności. 

Sprawa dotyczy dużej nieruchomości objętej planem „Żabiniec”. Jej właściciel, spółka deweloperska, zakwestionował przeznaczenie części terenu pod łącznicę kolejową. W zamyśle ma ona stworzyć połączenie pomiędzy Krakowem Głównym a tzw. małą obwodnicą kolejową, prowadzącą od Mydlnik do Bieżanowa, przez Olszę, rejon Dąbia i Kraków Płaszów.

Fragment planu miejscowego
Fragment planu miejscowego

Jak wynika z uzasadnienia wyroku z 7 lipca, kiedy miasto rozpoczynało prace nad planem, PKP Polskie Linie Kolejowe nie wnioskowały o zarezerwowanie terenu pod konkretną łącznicę. 

Pierwotny projekt przekazany do uzgodnień również jej nie przewidywał. Zmiana nastąpiła po kolejnych uzgodnieniach z prezesem Urzędu Transportu Kolejowego.

W postanowieniu z lutego 2022 roku UTK odmówił uzgodnienia projektu i zażądał m.in. uwzględnienia rezerwy terenowej pod budowę łącznicy. W kolejnej wersji planu została ona już uwzględniona. Sąd uznał jednak, że UTK przekroczył swoje kompetencje.

„Nie wiadomo, czy kiedykolwiek powstanie”

Kluczowe było to, czy łącznicę można było uznać za „projektowaną” linię kolejową. Zdaniem orzekających powinny istnieć dokumenty potwierdzające rzeczywiste przygotowanie inwestycji, np. dotyczące jej projektowania czy finansowania. W tym przypadku takich dokumentów zabrakło.

Sąd zwrócił uwagę na pismo ministra infrastruktury z 2023 roku. Wynikało z niego, że inwestycja była dopiero analizowana w ramach wstępnego studium wykonalności. Nie miała zapewnionego finansowania, a PKP PLK nie przygotowała harmonogramu jej realizacji.

– Nie jest to inwestycja projektowana, wręcz przeciwnie, w ogóle nie wiadomo czy cechę tę kiedykolwiek uzyska – stwierdził WSA.

Miasto powinno było zareagować

WSA uznała, że miasto nie zaskarżyło postanowienia prezesa UTK, a powinno, ponieważ UTK wyszedł poza ustawowy zakres swoich kompetencji. 

Sąd stwierdził również, że przyjęcie przez władze Krakowa rozwiązania narzuconego przez UTK doprowadziło do przekroczenia tzw. władztwa planistycznego. Chodziło o znaczącą ingerencję w prawo własności. 

Właściciel nieruchomości wskazywał, że zmiana planu uniemożliwia realizację jego zamierzeń inwestycyjnych. Przedstawił też operat, według którego spadek wartości nieruchomości miał wynieść około 205 mln zł.

Sąd nie przesądzał, czy ta kwota jest prawidłowa. Zwrócił jednak uwagę, że miejska prognoza skutków finansowych w ogóle nie przewidywała obniżenia wartości nieruchomości.

„Na obszarze objętym projektem planu nie prognozuje się obniżenia wartości nieruchomości wskutek uchwalenia planu miejscowego” – widniało we wspomnianym opracowaniu. 

Część planu do unieważnienia

W efekcie WSA stwierdził nieważność części planu „Żabiniec” dotyczącej terenu KK.2, ale tylko w zakresie, w jakim został on wyznaczony na spornej działce. Usunięto także związane z nim ograniczenia dotyczące linii zabudowy. WSA nie podzielił za to zarzutu, że plan jest niezgodny ze studium.

Wyrok jest nieprawomocny.