„Antropogeniczne ocieplenie jedzie po nas walcem". Spółdzielnia odpowiada
– Z ogromnym smutkiem i niedowierzaniem obserwuję, że spółdzielnia realizuje obecnie kolejne w tym roku – bodaj już czwarte – koszenie trawników między blokami. I to w momencie, gdy na kolejne dni w Krakowie zapowiadane są temperatury w okolicach 33°C – pisał do naszej redakcji w połowie sierpnia Maciej Sergiusz Piotrkowski, członek Spółdzielni Mieszkaniowej Kurdwanów Nowy.
Jak tłumaczył, taka praktyka stoi w sprzeczności ze standardami, jakie od kilku sezonów stosuje Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie.
„Warto się stosować do rekomendacji"
Piotrkowski podkreśla, że to rekomendacje, do których – w jego ocenie – warto się stosować, zwłaszcza mając na terenie własnego osiedla tak duży obszar, jak Park Kurdwanów zarządzany bezpośrednio przez ZZM.
Powołuje się też na badania naukowe wskazujących na korzyści płynące z ograniczenia częstotliwości koszenia, które prowadzi w Krakowie zespół dr Joanny Kajzer‑Bonk z Wydziału Biologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
– W tym świetle uważam, że prowadzone intensywne koszenie trawników na naszym osiedlu działa na szkodę spółdzielni i jej mieszkańców, a przy tym po prostu mija się z aktualnym stanem wiedzy – napisał.
Apel o zmianę harmonogramów
Piotrkowski przyznał, że wśród mieszkańców osiedla są też przeciwnicy ograniczenia koszenia i że Spółdzielnia musi wywiązywać się z zawartych długoterminowo umów. Jego zdaniem w sytuacji, gdy „antropogeniczne globalne ocieplenie jedzie po nas walcem", jak określa to klimatolog prof. Szymon Malinowski, warto głęboko zastanowić się nad zmianą dotychczasowych harmonogramów prac.
Odpowiedź spółdzielni
W odpowiedzi na nasze pytania Bogusław Bugaj ze Spółdzielni Mieszkaniowej „Kurdwanów Nowy":
Przedstawiciel spółdzielni zaznacza, że przy realizacji prac uwzględniane są obowiązujące zasady i zalecenia dotyczące pielęgnacji zieleni miejskiej, a zapisy umowy „nie uniemożliwiają dostosowania częstotliwości koszenia do aktualnych warunków pogodowych oraz rzeczywistych potrzeb terenów zielonych".
Różne oczekiwania mieszkańców
Bugaj wskazuje też, że spółdzielnia otrzymuje uwagi mieszkańców i spotyka się przy tym z różnymi, często wzajemnie wykluczającymi się oczekiwaniami.
– Z drugiej strony spółdzielnia otrzymuje zgłoszenia dotyczące zbyt rzadkiego koszenia oraz oczekiwania utrzymywania terenów zielonych w stanie uporządkowanym – dodaje.
Spółdzielnia zaznacza też, że zarządza zasobami obejmującymi łącznie 4 566 lokali mieszkalnych, co przy tak dużej liczbie mieszkańców wiąże się z różnorodnością zgłaszanych potrzeb.
„Nie ma obowiązku konsultowania z ZZM"
W odpowiedzi pojawia się też informacja, że spółdzielnia korzysta z ogólnodostępnych zaleceń dotyczących właściwego utrzymania zieleni, ale „nie ma obowiązku każdorazowego konsultowania harmonogramu koszenia z Zarządem Zieleni Miejskiej".
Przy ustalaniu częstotliwości koszenia uwzględniane są m.in. warunki atmosferyczne, tempo wzrostu roślinności oraz stan terenów zielonych.
Spółdzielnia zaznacza również, że „ograniczenie częstotliwości koszenia może sprzyjać zachowaniu wilgoci w glebie i zwiększeniu bioróżnorodności".