Plaga szczurów tuż obok Rynku Głównego. Turyści nagrywają filmy, Krakowianie się boją
O bulwersującej sytuacji poinformowała nas Czytelniczka, pani Kinga, przesyłając nagrania zrobione w ubiegłym tygodniu po godzinie 13:00. Na filmach widać, jak po miejskim chodniku w biały dzień biegają całe rodziny szczurów.
Problem wraca jak bumerang
Sytuacja w centrum staje się coraz bardziej napięta, ale dla wielu nie jest to zaskoczeniem. Jak pisaliśmy na naszych łamach w czerwcu i lipcu, plaga szczurów to już nie marginalny problem, a miejskie procedury okazują się niewystarczające.
Przypomnijmy: w czerwcu radny Marek Sobieraj alarmował w interpelacji o gigantycznej populacji gryzoni bytujących w norach przy ul. Bobrzyńskiego, Gutenberga i Jahody, gdzie szczury pojawiały się na zieleńcach w środku dnia. Z kolei w lipcu opisywaliśmy trudną sytuację na os. Olsza II przy ul. Miechowity, gdzie mieszkańcy zmagają się ze szczurami przemieszczającymi się między blokami a altanami śmietnikowymi. Jeszcze kilka tygodni temu o zdecydowane działania ze strony miasta apelował radny Piotr Moskała.
Wówczas magistrat tłumaczył, że obostrzenia obostrzeniami, ale np. zakazu dokarmiania zwierząt resztkami jedzenia gmina wprowadzić nie może, a obowiązek deratyzacji spoczywa na wielu podmiotach zarządzających terenem – w tym na wspólnotach, spółdzielniach mieszkaniowych, właścicielach nieruchomości prywatnych oraz właścicielach infrastruktury.
Aktualne nagrania z Placu św. Ducha dowodzą jednak, że szczury nie tylko nie zniknęły z osiedli, ale zdominowały najważniejsze wizytówki Krakowa.
Turyści kręcą filmiki, Krakowianie boją się nadchodzącej zimy
Nagranie prezentujące szczury w samym sercu miasta wywołuje oburzenie u mieszkańców.
Przerażona mieszkanka Krakowa obawia się nie tylko wstydliwego wizerunku w oczach gości, ale przede wszystkim realnego zagrożenia sanitarnego. Kobieta wskazuje, że oprócz zaalarmowania mediów zgłosiła również ten incydent do Krakowskiego Centrum Kontaktu.
Magistrat przypomina o obowiązkach
W odpowiedzi na powracający problem gryzoni krakowski magistrat regularnie publikuje komunikaty przypominające, że od 15 października do 15 marca na terenie całego miasta przeprowadzana jest obowiązkowa akcja deratyzacji.
Obowiązek ciągłego zwalczania gryzoni dotyczy wszystkich zarządców i właścicieli nieruchomości – od spółdzielni i wspólnot, przez obiekty gastronomiczne, aż po zarządców infrastruktury technicznej oraz tereny zieleni miejskiej.
Urzędnicy podkreślają, że szczury to zwierzęta niezwykle inteligentne, które szybko uczą się omijać zagrożenia, dlatego wymagana jest regularna zmiana preparatów oraz metod wyciszania populacji.
Magistrat zaznacza jednak, że same trutki nie wystarczą, a kluczem jest dbanie o czystość i zakaz wyrzucania resztek jedzenia. Jak cyklicznie przypominają służby, wszelkie przypadki pojawienia się gryzoni należy zgłaszać do Straży Miejskiej Miasta Krakowa, która przeprowadza kontrole, wydaje nakazy deratyzacji, a za wyrzucanie odpadów może karać mandatami.
Mieszkańcy na bieżąco mogą zgłaszać wszelkie nieprawidłowości, przepełnione kosze czy zalegające resztki jedzenia poprzez Krakowskie Centrum Kontaktu lub całodobową dyspozytornię MPO.
Dodatkowo urzędnicy przypominają, że kosze uliczne są sukcesywnie wyposażane w specjalne nakładki, które mają utrudniać zwierzętom dostęp do zawartości i uniemożliwiać wrzucanie tam odpadów z gospodarstw domowych.