Jest ich w Krakowie coraz więcej. „Rozwiązanie działa, więc kupujemy i montujemy”
– Nakładki na kosze nie są rozwiązaniem testowanym. Stosujemy je od 2024 roku i po sprawdzeniu w praktyce montujemy standardowo, zamiast tradycyjnych wkładów z dużym otworem – mówi Piotr Odorczuk, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Krakowie.
Jak zaznacza, wykorzystywanie tego typu urządzeń nie jest związane wyłącznie z dzikami, które szukają w śmietnikach pożywienia.
– Nakładki ograniczają dostęp do koszy również ptakom oraz osobom wyrzucającym do nich worki z odpadami z gospodarstw domowych – dodaje.
Na czym polega to rozwiązanie?
Nakładka zmniejsza otwór wrzutowy do rozmiaru butelki.
Jak tłumaczy, mniejszy otwór to uniemożliwia. – Przy okazji utrudnia wrzucanie dużych worków z odpadami domowymi, do czego kosze uliczne nie są przeznaczone – dodaje.
Aktualnie na terenie Krakowa funkcjonuje 585 koszy wyposażonych w tego typu zabezpieczenia.
Rzecznik MPO tłumaczy, że rozwiązanie sprawdza się od blisko dwóch lat, dlatego kolejne nakładki są systematycznie kupowane i montowane.
– W 2026 roku zamówiliśmy 550 nakładek. 300 zamontowano do końca czerwca. Pozostałe 250 czeka na dostawę i trafią w kolejne lokalizacje, przede wszystkim te, z których napływają zgłoszenia – wylicza.
Koszt jednej nakładki to około 350 zł.