Przychodzą po zmroku i demolują niemal wszystko, co stanie im na drodze. Miasto szuka rozwiązania

Zarząd Zieleni Miejskiej reaguje na zniszczenie Ogrodu Społecznego „Macierzanki”. Urzędnicy szukają nowych zabezpieczeń przed dzikami, a z kolejnych rejonów Krakowa spływają nowe zgłoszenia. Mieszkańcy czują się bezradni.

Nocne wizyty watahy dzików w Ogrodzie Społecznym „Macierzanki”, które doprowadziły do zniszczenia ośmiu lat sąsiedzkiej pracy, wywołały ogromne poruszenie wśród mieszkańców Krakowa. 

– Obecna skala zniszczeń przekracza nasze możliwości. Nie jesteśmy w stanie samodzielnie sfinansować wszystkich niezbędnych napraw, a brak skutecznych zabezpieczeń grozi dalszą dewastacją przestrzeni, którą wspólnie tworzymy i pielęgnujemy – apelowali ogrodnicy.

Lokalna społeczność bardzo szybko ruszyła do działania, by własnymi siłami ratować zniszczoną przestrzeń.

Dziękujemy sąsiadom, że w sobotę licznie się stawili i pomogli nam trochę ogarnąć to pobojowisko w ogrodzie. Niestety nadal sporo prac, liczymy że zarządca terenu, czyli Zarząd Zieleni Miejskiej pomoże w tych pracach naprawczych w sytuacji kryzysowej. Ogród powstały pomiędzy blokowiskami utrzymujemy od 8 lat, tworząc enklawę zieleni, wśród betonu.
Przedstawiciele ogrodu
Ogród Społeczny Macierzanki zniszczony przez dziki
Ogród Społeczny Macierzanki zniszczony przez dziki
Ogrodniczki z OS Macierzanki

Urzędnicy szukają rozwiązania

W krakowskim Zarządzie Zieleni Miejskiej słyszmy zapewnienia, że społecznicy otrzymają pomoc.

Aleksandra Mikolaszek, rzeczniczka ZZM, tłumaczy, że jednostka pozostaje w stałym kontakcie z ogrodnikami, którzy zgłosili problem.

Ogród Macierzanki ma wykonane ogrodzenie panelowe, które do tej pory skutecznie chroniło miejsce, gdy zamykana była bramka. Ogrodzenie zostało wykonane przez ZZM dzięki wsparciu finansowemu udzielonemu przez radę dzielnicy.
Aleksandra Mikolaszek

Jak dalej tłumaczy, dzikom prawdopodobnie udało się wejść pod siatką. – Wspólnie z ogrodnikami będziemy zastanawiać się nad zastosowaniem rozwiązania lub zabezpieczenia, które będzie chroniło przestrzeń ogrodu przed tego rodzaju sytuacjami – mówi.

Ogród Społeczny Macierzanki zniszczony przez dziki
Ogród Społeczny Macierzanki zniszczony przez dziki
Ogrodniczki z OS Macierzanki

Jak działają takie ogrody?

Jednocześnie ZZM przypomina o specyfice miejsc, jakimi są ogrody społeczne. 

Ogrody prowadzone są przez społeczność w ramach prywatnej inicjatywy. Grupa inicjatywna podpisuje umowę na bezpłatne użyczenie terenu, natomiast ogród prowadzony jest w zakresie własnym i na własny koszt ogrodników.
Rzeczniczka prasowa miejskiej jednostki

Mikolaszek dodaje też, że ZZM oferujemy różnego rodzaju wsparcie: pakiety na start, opieka nad zielenią wysoką itp. Ogrodnicy korzystają też z różnych form pozyskiwania środków na funkcjonowanie tego rodzaju przestrzeni. – Ogrody funkcjonują w ramach wewnętrznie ustalonych między ogrodnikami zasad dotyczących upraw, podziału obowiązków itp. – wylicza.

Ogród społeczny może mieć różny charakter. Może być bardziej uprawowy, bardziej ozdobny, edukacyjny, sąsiedzki albo mieszany. Może być miejscem warsztatów, spotkań, odpoczynku, rozmów o przyrodzie, wspólnego kompostowania i uczenia się miejskiego ogrodnictwa.
ZZM
Osiedle domków szeregowych w sąsiedztwie ul. Obozowej i Skośnej
Osiedle domków szeregowych w sąsiedztwie ul. Obozowej i Skośnej
Mieszkaniec

Coraz więcej zgłoszeń

Problem coraz bardziej zuchwałych zachowań dzikich zwierząt w Krakowie z każdym dniem się nasila, a ogrodzenia przestają być dla nich jakąkolwiek przeszkodą. W ostatnich dniach do naszej redakcji napisał mieszkaniec osiedla domków szeregowych w rejonie ulic Obozowej i Skośnej, podając kolejny przykład wizyty dzików.

Tym razem do zdarzenia doszło w nocy z 23 na 24 października. Trzy duże osobniki z łatwością poradziły sobie ze stalową zaporą. Zwierzęta zrobiły w siatce dużą wyrwę, wdarły się na teren prywatnego ogrodu i całkowicie zniszczyły zadbany trawnik. Wcześniej opisywaliśmy też podobną sytuację z ul. Gryczanej, gdzie jednego dnia dziki zaatakowały psa, a następnie doszczętnie zniszczyły podwórko.