Kard. Grzegorz Ryś wstrząsnął wiernymi w Krakowie: Myślisz, że świat będzie się rozwijał w taki sposób?

Padły mocne słowa o podziałach w Polsce i pogoni za pieniądzem. Kard. Grzegorz Ryś podczas mszy świętej na Cmentarzu Rakowickim wygłosił płomienne kazanie.

Wszystkich Świętych na Cmentarzu Rakowickim to w Krakowie moment szczególnej zadumy, jednak tegoroczna homilia kardynała Grzegorza Rysia na długo zapadnie w pamięć zgromadzonych wiernych. Metropolita w bezkompromisowy sposób odniósł się do współczesnych realiów, wyliczając grzechy pogoni za zyskiem, walki na łokcie oraz narastających podziałów, które trawią polskie społeczeństwo.

Mszę świętą rozpoczęło powitanie przez rektora Kościoła Zmartwychwstania Pańskiego, ks. Sebastiana Kozyrę. – W miejscu, które na co dzień przypomina nam o przemijaniu, dzisiejsza uroczystość przypomina nam przede wszystkim o życiu – tym, które nie ma końca – mówił rektor.

Kardynał Ryś przypomniał krakowską tradycję sprawowania liturgii na dwóch wielkich nekropoliach: – Dzisiaj modlimy się za wszystkich zmarłych Krakowian. Jutro będziemy się modlili za wszystkich zmarłych Polaków – zaznaczył metropolita, nawiązując do mszy w Dzień Zaduszny w Katedrze na Wawelu.

„Nowy Dekalog” i bezlitosna diagnoza: rządzi nami kasa

W homilii kardynał porównał Osiem Błogosławieństw z Kazania na Górze do daru Dekalogu ze Starego Testamentu. – Jezus objawia swoim uczniom nowy Dekalog – zauważył, zachęcając do czytania błogosławieństw „od tyłu”, czyli od obietnicy szczęścia i Bożego królestwa.

Hierarcha nie unikał jednak gorzkich słów pod adresem współczesnego człowieka, który w pogoni za sukcesem depcze zasady moralne. Zwrócił uwagę na złudzenie powszechnej akceptacji i materializmu:

– Jak jesteś w życiu nastawiony na pieniądz albo na to, że wszyscy będą Cię chwalić i wynosić pod niebiosa, to na pewno nie Bóg będzie tym, który Ci porządkuje życie, bo albo Ci będzie życie porządkować kasa, albo pragnienie powszechnej akceptacji – grzmiał hierarcha. – Jest błogosławieństwo, ale jest też przestroga, że my nie dochodzimy do tego błogosławieństwa dlatego, że wybieramy inaczej w życiu.

Kardynał wskazał, że dziś nikt nie wierzy w siłę cichości, bo przyjęło się „rozpychanie łokciami”, a sukces odniesiony nieuczciwie – jak uczeń ściągający na klasówce – rodzi się „po trupie sprawiedliwości”.

Kard. Grzegorz Ryś
Kard. Grzegorz Ryś
Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Czego nienawidzi Bóg? Ostry apel o zgodę w Polsce

Najmocniejszy fragment wystąpienia padł przy rozważaniu błogosławieństwa ludzi wprowadzających pokój. 

– Nie wprowadzasz pokoju? Jesteś człowiekiem, który jest w stanie wojny z innymi, tworzy podziały, pomnaża podziały, pomnaża konflikty, zaognia konflikty? Myślisz, że świat będzie się rozwijał w taki sposób – siłą, przemocą, gwałtem? Możesz liczyć na wiele, ale nigdy na to, że ktoś w Tobie rozpozna Syna Bożego – padło z ust metropolity.

Jeśli Bóg potrafi nienawidzić, to nienawidzi tych, którzy wprowadzają podziały między ludźmi. Synami Boga są ci, którzy wprowadzają pokój. Każdy chce być nazwany Synem Bożym.
Metropolita krakowski

Po liturgii zabytkowymi alejami Cmentarza Rakowickiego przeszła procesja z modlitwą przy czterech stacjach za spoczywających tu zmarłych, zakończona pasterskim błogosławieństwem.