Kard. Ryś do księży: nie forsujcie stanowisk
Kard. Grzegorz Ryś podczas posiedzenia Rady Kapłańskiej Archidiecezji Krakowskiej mówił o słuchaniu Słowa Bożego i słuchaniu siebie nawzajem. Podkreślał, że celem spotkań nie powinno być forsowanie wcześniej przygotowanych stanowisk, lecz wspólne rozeznawanie.
Metropolita krakowski odprawił Mszę św. w Domu Arcybiskupów Krakowskich. W homilii nawiązał do Ewangelii i pytał, co sprawia, że człowiek staje się bliski Jezusowi.
Słowo ma prowadzić do działania
Kardynał wskazywał, że sama fizyczna bliskość z Jezusem nie czyni człowieka Jego „krewnym” w duchowym sensie. Przypomniał postać Jakuba, który – choć należał do rodziny Jezusa – stał się Jego uczniem dopiero po spotkaniu ze zmartwychwstałym Chrystusem.
– Możesz być bardzo blisko fizycznie Jezusa, stać pięć centymetrów od Niego, a to nas nie czyni Jego krewnymi w takim znaczeniu, jak On mówi: „Jesteś dla mnie matką, jesteś mi bratem” – mówił kard. Grzegorz Ryś.
Według metropolity kluczowe jest słuchanie Słowa Bożego, zachowanie go w sercu i przekładanie go na konkretne postępowanie. – Słowo potem przechodzi w twój czyn. Czyli rodzisz Słowo przez swoje działanie – podkreślał.
Nie chodzi o własne racje
Kard. Ryś odniósł te słowa bezpośrednio do pracy Rady Kapłańskiej. Jak zaznaczył, wspólne spotkanie ma być miejscem, w którym można usłyszeć Boga także przez drugiego człowieka.
– Chodzi o to, byśmy będąc razem, nasłuchiwali Boga, który mówi w naszym spotkaniu, mówi przez brata – powiedział.
Przywołał też doświadczenie przygotowań do synodu. Opowiedział o spotkaniu europejskich uczestników, podczas którego przedstawiciele jednego z Kościołów chcieli usiąść razem, by mocniej zaprezentować wspólne stanowisko. Prowadzący spotkanie miał się temu sprzeciwić, przypominając, że najważniejsze jest słuchanie innych.
– Nie chodzi o to, żebyście mocno swoje stanowisko zgłaszali, tylko żebyście posłuchali innych – mówił kardynał.
Wspólnota, nie tłum
Metropolita zaznaczył, że słuchanie i wypełnianie Słowa tworzy wspólnotę, która nie jest jedynie zbiorem ludzi. W ten sposób Kościół może stawać się rodziną Chrystusa.
– W mówieniu najważniejsze jest, żebyśmy razem usłyszeli Ducha, który przemawia. To jest dynamiczny proces słuchania Słowa. Jak słucham Słowa i potem chcę je jeszcze wypełnić, to znaczy, że staję się matką i bratem dla Jezusa – podsumował kard. Grzegorz Ryś.