Koniec parkingowego chaosu na Bielanach. Miasto przejmuje działkę od zakonników
Perypetie z kamedułami
Pod koniec października do Zarządu Dróg Miasta Krakowa trafił wniosek o przywrócenie miejsc postojowych u stóp Srebrnej Góry. Teren należy do Zakonu Kamedułów.
Jak przekazuje miejska jednostka, po przeanalizowaniu stanu prawnego i rozmowach z zakonnikami udało się zawrzeć nieodpłatną umowę użyczenia działki. Nieruchomość została już formalnie przejęta przez ZDMK.
Samo rozebranie stojących tam obecnie wygrodzeń nie wystarczy, by od razu wpuścić samochody. Zanim parking zacznie działać, musi zostać dostosowany do obowiązujących przepisów pod względem formalnym i technicznym.
Urzędnicy zapowiadają, że prace rozpoczną się jeszcze w tym miesiącu. Zgodnie z harmonogramem ZDMK, kierowcy ponownie skorzystają z placu przy ulicy Księcia Józefa późną wiosną 2027 roku.
Koniec „dzikiego” postoju
Jak informowało Radio Kraków, Zakon Kamedułów zagrodził wjazd na działkę, która przez lata służyła jako nieformalny parking dla odwiedzających Las Wolski, dojeżdżających do pracy na lotnisko i okolicznych mieszkańców. Z ustaleń wynikało, że właściciel obawiał się roszczeń w przypadku uszkodzenia pojazdów lub kradzieży.
Zamknięcie placu spowodowało, że auta zaczęły zastawiać pobliskie ulice, co wywołało protesty mieszkańców. Sytuację próbowali opanować radni. Agnieszka Frankowska z Dzielnicy VII Zwierzyniec zgłosiła problem nowym władzom Krakowa.
Z kolei radny klubu prezydenckiego Łukasz Maślona przekazywał wówczas, że prezydent Łukasz Gibała zlecił oszacowanie wartości działki, by miasto mogło ją wykupić lub wydzierżawić.
– Oczywiście najbardziej optymalne i ostateczne jest wykupienie tych terenów, ale wiemy, że w przypadku Kościoła jest to proces długotrwały. Jednym z rozwiązań pośrednich jest jakaś umowa dzierżawy czy użyczenia – powiedział Radiu Kraków Maślona.
Ostatecznie, dzięki porozumieniu ZDMK z zakonem, sprawę udało się rozwiązać w ten drugi sposób.