Szczury opanowały Kraków? Magistrat bije na alarm: trutki do piwnic, mandaty dla bezmyślnych
Wraz z nadejściem jesieni w całym Krakowie ruszyła coroczna, obowiązkowa deratyzacja. O konieczności wykładania trutek krakowski magistrat przypomina zarządcom nieruchomości w momencie, gdy temat gryzoni znów budzi emocje wśród mieszkańców – po niedawnych nagraniach z Placu św. Ducha w pobliżu Teatru im. Juliusza Słowackiego czy zgłoszeniach z różnych rejonów miasta.
W okresie chłodów problem staje się szczególnie odczuwalny, bo szczury instynktownie szukają schronienia w ciepłych piwnicach i altanach śmietnikowych.
To obowiązek
Zgodnie z przepisami akcja zwalczania gryzoni w Krakowie nie jest dobrą wolą, lecz prawnym wymogiem wynikającym z ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.
Właściciele, współwłaściciele, użytkownicy wieczyści, a także spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe muszą prowadzić deratyzację w sposób ciągły od 15 października do 15 marca.
Specjalne rygory dotyczą branży gastronomicznej i obiektów zbiorowego żywienia, gdzie walka ze szkodnikami ma trwać nieprzerwanie przez cały rok. Trutki muszą pojawić się na terenach zabudowy mieszkaniowej, usługowej, przemysłowej oraz na zieleńcach miejskich, ze szczególnym uwzględnieniem okolic węzłów ciepłowniczych, kanałów i wiat śmietnikowych.
Każdy punkt wyłożenia preparatów biobójczych ma być wyraźnie oznakowany napisem „Uwaga! Trucizna” oraz bezpieczny dla psów, kotów czy ptaków.
Gryzonie szybko się uczą
Magistrat zwraca uwagę na specyfikę przeciwnika. Szczury to wyjątkowo inteligentne stworzenia, które potrafią błyskawicznie rozpracować powtarzalne pułapki i ostrzegać się nawzajem o zagrożeniu.
Urzędnicy podkreślają, że stosowanie latami tego samego środka mija się z celem. – Stosowanie tego samego systemu przynęt, trucizn czy pułapek przez dłuższy czas nie jest skuteczne, gdyż zwierzęta te uczą się omijania stale występujących zagrożeń, a wiedzę tą przekazują sobie wzajemnie w obrębie stada – wyjaśniają w magistracie.
Dlatego kluczem do sukcesu jest regularna rotacja substancji biobójczych, zmiana ich nośników oraz częste przestawianie stacji deratyzacyjnych w nowe punkty.
Śmietniki jak szwedzki stół
Nawet najlepsze trutki nie pomogą, jeśli krakowskie podwórka będą przypominać darmową stołówkę. Miasto apeluje o elementarny porządek wokół altan śmietnikowych i stanowczo potępia bezmyślne wyrzucanie resztek jedzenia przez okna czy na trawniki pod pretekstem dokarmiania gołębi.
Do walki z bałaganem włączona jest również Straż Miejska Miasta Krakowa, która ma uprawnienia do przeprowadzania kontroli terenowych oraz wydawania nakazów przeprowadzenia deratyzacji. W razie zaniedbań funkcjonariusze mogą również nakładać mandaty, m.in. za zaśmiecanie terenu publicznego.