Chomik europejski w Krakowie. Właściciele działek nie dostali informacji
Konieczność ochrony chomika
Kiedy broni swojego gniazda, wydaje piskliwe dźwięki. Dorasta do ponad 30 cm długości i potrafi być waleczny. Chomik europejski, bo o nim mowa, występuje również na krakowskich terenach rolniczych. Jego obecność może mieć znaczenie dla planowanych inwestycji.
Gatunek jest objęty ścisłą ochroną, a jego siedliska mogą wydłużać procedury administracyjne, a nawet wymuszać zmiany w planach budowlanych. W 2024 roku krakowski magistrat zlecił Uniwersytetowi Rolniczemu monitoring chomika europejskiego na terenie miasta. Powstały mapy wskazujące lokalizację nor i stanowisk występowania tych zwierząt.
Urzędnicy nie udostępnili jednak wyników monitoringu publicznie. Jako powód wskazali konieczność ochrony chomików i ich siedlisk. Przyznają również, że nie informowali właścicieli nieruchomości o możliwej obecności gatunku na ich działkach.
Tymczasem wiedza o jego występowaniu może mieć znaczenie dla osób planujących budowę.
Jeśli działka znajduje się na obszarze wskazanym w miejskim monitoringu jako potencjalne siedlisko chomika, inwestor może zostać zobowiązany do wykonania ekspertyzy przyrodniczej. Ocenia ją Wydział Środowiska, Klimatu i Powietrza Urzędu Miasta Krakowa.
Jeśli badania potwierdzą obecność chomika europejskiego, może być konieczne uzyskanie dodatkowego zezwolenia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. W efekcie obecność niewielkiego gryzonia może mieć istotne znaczenie dla przebiegu i terminu realizacji inwestycji.
Strefa ochrony chomika
Już w grudniu ubiegłego roku urzędnicy przekonywali, że dla miasta kluczowe jest stworzenie specjalnych stref ochronnych chomika. Teraz więcej na ten temat można dowiedzieć się z odpowiedzi na interpelację radnego miejskiego Marka Hohenauera.
Miasto zleciło Uniwersytetowi Rolniczemu opracowanie rekomendacji dotyczących ochrony chomika europejskiego. Dokument ma wskazać tereny, które mogłyby zostać objęte użytkiem ekologicznym. Określi również zasady współpracy z właścicielami nieruchomości i możliwości uzyskania przez nich rekompensat.
Zanim jednak zapadną decyzje, planowane są konsultacje społeczne. To na tym etapie mieszkańcy i właściciele działek będą mogli odnieść się do proponowanych rozwiązań.