Bolesna porażka na start sezonu przy Reymonta. „Do poprawy jest wszystko”
Komplet zwycięstw
W sobotę o godz. 17 koszykarki Wisły Kraków zainaugurowały sezon meczem ze Ślęzą Wrocław. Na pierwsze spotkanie kibice weszli na trybuny za darmo.
– Cały czas się zgrywamy. Pierwszy mecz gramy ze Ślęzą, która ostatnio nie odniosła zwycięstwa w Superpucharze Polski, więc na pewno będzie głodna zwycięstwa – mówiła nam przed spotkaniem koszykarka Białej Gwiazdy Magdalena Ziętara.
Zespół z Reymonta podchodził do pierwszego meczu o stawkę w bardzo dobrych nastrojach.
W poprzedni weekend wiślaczki zaprezentowały świetną formę, notując komplet zwycięstw i pewnie wygrywając przedsezonowy Turniej na R22.
Niepewne umiejętności
Ostatecznie sobotni mecz rozpoczął się dla Wisły Kraków bardzo źle.
Pierwszą kwartę koszykarki Białej Gwiazdy przegrały wysoko: 13 do 29.
Drugą wygrały dwoma punktami, ale w trzeciej przeciwniczki znów okazały się lepsze.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się bolesną porażką zespołu z Reymonta: 53:86.
– Na pewno jestem trochę rozczarowana i zawiedziona. Kibice jak zwykle dopisali. Chciałyśmy się pokazać z jak najlepszej strony. Wynik pokazuje coś zupełnie innego – mówiła Ziętara.
– Nie wiem, czy wyszłyśmy na ten mecz przestraszone, czy niepewne swoich umiejętności. Ślęza wyszła agresywnie i nie byłyśmy w stanie na to odpowiedzieć – dodała.
Jej zdaniem przed kolejnym meczem trzeba poprawić w zasadzie wszystko.