Celebrytka odpada z walki o fotel prezydenta Krakowa. Wskazała, na kogo warto głosować

Marianna Schreiber poinformowała, że rezygnuje z wyścigu o fotel prezydenta. Swojego poparcia udzieliła prawicy... i wskazała na konkretnego kandydata.

Do godziny 16 osoby, które chcą powalczyć o najważniejszy fotel w mieście, mają czas, by złożyć wymagane 3 tysiące podpisów poparcia pod swoją kandydaturą. To etap, który rozdziela realnych kandydatów od tych deklarowanych. Dzisiaj przed południem o rezygnacji z udziału w wyborach poinformowała Marianna Schreiber w filmie opublikowanym na platformie X.

Krytyka obietnic wyborczych

Celebrytka powiedziała, że przez jakiś czas pomieszkiwała w Krakowie, bo „trwa kampania wyborcza na prezydenta miasta Krakowa, w której zobowiązałam się z wielką chęcią wziąć udział”.

– Przez ten czas przyglądałam się po cichu swoim kontrkandydatom i to najbardziej wpędziło mnie nie tylko w osłupienie, ale również w kompleksy. I wyobraźcie sobie, co zobaczyłam. Oni składają wam nierealne obietnice i chcą was przekupić waszymi pieniędzmi, waszymi pieniędzmi krakowskiego podatnika – stwierdziła.

Podkreśliła, że nie chce brać w tym udziału z uwagi na swoją uczciwość.

– Może naiwnie, może jak dziecko, ale wydawało mi się, że jestem w stanie miłością do Polski, tym, że chcę zrobić coś dobrze, uczciwością, wiele zdziałać. Ale okazuje się, że bez wielkiej partii i ogromnej ilości pieniędzy nie mam racji byt – stwierdziła.

Poparcie dla Łukasza Gibały

Następnie skrytykowała kandydatki Koalicji Obywatelskiej, PSL oraz Lewicy. Zaapelowała do Krakowian o trzymanie się z daleka „od Platformy Obywatelskiej, od Lewicy, od tych ludzi, którzy Was mamią pustymi sloganami i oszukują”.

– A to, co mogę wam polecić, to jeżeli chcieliście na przykład zagłosować na mnie, wspieraliście mnie, to wspierajcie polską prawicę, która chce dobrze dla Krakowa i dla Was – powiedziała Schreiber. Jednocześnie zadeklarowała, że swój głos oddaje na Łukasza Gibałę.