Cztery punkty Juvenii w Gdańsku. Nerwowy początek
Sobotnie spotkanie długo pozostawało otwarte. Po pierwszych 40 minutach Juvenia miała zaledwie trzy punkty przewagi, jednak po zmianie stron jej zawodnicy byli skuteczniejsi i stopniowo budowali przewagę.
Smoki zdobyły w Gdańsku pięć przyłożeń. Dwa z nich zapisał na swoim koncie Arsenij Pastuchow, a po jednym dołożyli Jack Ryan, Riaan van Zyl i Austin Van Heerden. Van Zyl, kapitan i trener Juvenii, dołozył jeszcze dwa podwyższenia i skuteczny rzut karny, zdobywając łącznie 12 punktów.
Nerwowy początek
Van Zyl po spotkaniu zwracał uwagę przede wszystkim na reakcję zespołu i pracę wykonaną przez całą drużynę.
– Zaczęliśmy trochę zbyt wolno. Najważniejsze jest jednak to, że chłopaki pokazali
ogromne serce i walczyli jeden za drugiego. Nie mieliśmy pełnego składu, ale każdy może być dumny z zaangażowania, jakie pokazaliśmy jako drużyna. Jestem dumny z chłopaków. Teraz po prostu pracujemy dalej – stwierdził.
Mecz nie należał również do najłatwiejszych pod względem dyscypliny. Sędzia pokazał cztery żółte kartki. Zmiany pozwoliły Krakowianom zachować intensywność gry i odpowiednio reagować na przebieg drugiej połowy.
Zabrakło jednego przyłożenia
Ostatecznie Juvenia wygrała 34:19, zdobywając cztery punkty do tabeli. Smoki nie otrzymały punktu bonusowego, ponieważ do jego zdobycia potrzebne było zwycięstwo różnicą co najmniej trzech przyłożeń. Juvenia zdobyła pięć, a Lechia trzy.
Po czterech rozegranych spotkaniach krakowski zespół ma 13 punktów i zajmuje czwarte miejsce w tabeli Ekstraligi Ruby.
RC Lechia Gdańsk – Juvenia Kraków 19:34 (12:15)
Punkty dla Juvenii: van Zyl 12, Pastuchow, 10, van Heerden 7, Ryan 5.