Po odejściu z Wisły piłkarz otrzymał wiele brzydkich wiadomości. Komentuje zachowanie kapitana

Mecze 9. kolejki ekstraklasy przyniosły kontynuację wątku po odejściu Jordiego Sancheza z Wisły Kraków do Pogoni Szczecin. Napastnik odniósł się do cieszynki Alana Urygi po golu przeciwko Śląskowi Wrocław.

Cieszynka Jordiego Sancheza

Aktywowanie klauzuli i przejście hiszpańskiego napastnika do ligowego rywala w trakcie rozgrywek wywołała w Krakowie i Szczecinie sporo emocji. Jordi Sanchez dobrze odnalazł się w nowej drużynie i strzelił dla Pogoni już dwa gole. Z ośmioma trafieniami pozostaje liderem strzelców.

Po pierwszym golu w nowych barwach 32-latek zaprezentował kontrowersyjną cieszynkę, a po spotkaniu dodał w rozmowie z pogonsportnet.pl: – Myślę, że gość do którego była skierowana, wie, że to do niego.

Chodziło o prezesa Wisły Jarosława Królewskiego. Po bramce przeciwko Wieczystej Sanchez intensywnie ruszał palcami, co można było odebrać jako nawiązanie do mowy. Następnie pokazał rękami okulary, by skończyć na prezentacji pisania na smartfonie. 

Wisła zaproponowała wymianę koszulek kibicom, którzy kupili je z personalizację Sancheza. 

Cieszynka Alana Urygi

Zachowanie Sancheza nie pozostała bez reakcji. Alan Uryga, kapitan Białej Gwiazdy, obiecał kolegom w szatni, że strzeli gola Śląskowi Wrocław i odpowie na zachowanie byłego kolegi z szatni. Obrońca dotrzymał słowa i w doliczonym czasie zapewnił Wiśle zwycięstwo, a następnie sparodiował zachowanie Sancheza.

– Mam nadzieję, że wszyscy wiedzą, do kogo została wysłana ta cieszynka, bo temat był gorący. Jordi zna moje zdanie. Ja od razu po tej jego cieszynce z meczu z Wieczystą wysłałem mu prywatną wiadomość, co o tym sądzę. Nie jest zatem tak, że rozgrywam to jakoś dopiero teraz. Rozmawialiśmy z chłopakami w szatni i powiedziałem w tygodniu, że obiecuję, że tę bramkę strzelę i obiecuję, że zrobię coś podobnego – powiedział Uryga w rozmowie z „Gazetą Krakowską”.

Alan Uryga
Alan Uryga
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Sanchez został wywołany do tablicy i odniósł się do zachowania Urygi i całej sytuacji w czasie wygranego spotkania z Piastem Gliwice. Temat poruszył przed kamerą reporter „Canal+”.

– Uśmiechnąłem się, widząc ją w piątek. Moja celebracja tydzień temu nie była wymierzona w Wisłę. Doceniam, kocham ten klub – przekonywał napastnik. 

Swoje zachowanie po zdobyciu bramki przeciwko Wieczystej tłumaczył stresującym tygodniem i wieloma brzydkimi wiadomościami, które otrzymał on sam i jego żona. 

Tak nie powinno być. Znam Alana bardzo dobrze, rozmawialiśmy wczoraj jak dorośli mężczyźni, mamy bliską relację, on o mnie dbał gdy byłem w Wiśle. Chcę skończyć ten wątek. Nie mam nic przeciwko Wiśle
Jordi Sanchez

Wisła tuż przed Pogonią

Po dziewięciu meczach Krakowianie zajmują czwarte miejsce w tabeli ekstraklasy. Pogoń jest piąta i ma dwa punkty mniej, ale też jedno zaległe spotkanie.

Obie drużyny w tym sezonie już się zmierzyły i w Szczecinie podzieliły punktami (2:2). Rewanż, z Sanchezem w barwach Portowców, w lutym na stadionie Wisły.