Doświadczony Hiszpan zamyka okno w Wiśle. Dlaczego miał pod górkę u kibiców?

Pomocnik Victor Meseguer jest ostatnim piłkarzem, który dołącza do Wisły Kraków w pierwszym po powrocie do ekstraklasy oknie transferowym.

Brakujący element w układance Jopa

Dyskusje o sprowadzeniu do Wisły „szóstki” trwały od tygodni, a nawet miesięcy. Pozostanie Marca Carbo nie było pewne, ale ostatecznie zaoferowano mu nowy kontrakt. Nie jest to dziś jednak zawodnik, na którego szczególnie liczy Mariusz Jop. Wystąpił w zaledwie dwóch meczach, wchodząc na murawę po 80. minucie. Ostatnio brakowało go z powodu kontuzji.

Pierwsze spotkania pokazały, że zawodnik porządkujący grę, łączący linie i mogący się pochwalić słusznym wzrostem stanowiłby dużą wartość dla zespołu. Trener publicznie nie wywierał dużej presji na osobach odpowiedzialnych za wzmocnienia, jednak nie krył, że każde nowe i wartościowe ogniwo chętnie wykorzysta i do końca okna transferowego coś może się wydarzyć. 

Prezes Jarosław Królewski zapowiadał sprowadzenie „dzika” do środka pola. Blisko Białej Gwiazdy był Gwinejczyk Jocelyn Janneh.

Wisła o niego walczyła

Ostatecznie pod Wawel trafia Hiszpan Victor Meseguer. To 27-letni zawodnik, który w środę rozpoczął w Wiśle testy medyczne, a w czwartek klub Real Valladolid z La Ligi 2 ogłosił jego wcześniejsze odejście. Umowa zawodnika obowiązywała do 2029 roku, a w Wiśle podpisał dwuletnią.

Krakowianie zyskali gracza z ogromnym bagażem doświadczeń. W 2023 awansował do La Ligi z Granadą, a rok później z Realem. Na najwyższym poziomie zaliczył 14 występów. W drugiej klasie rozgrywkowej zaliczył 179 meczów, w tym 29 razy w poprzednim sezonie (trzy gole, 7 kartek).

Niedawno Real zapłacił za niego 3 mln euro, ale jego pozycja osłabła. W tym sezonie nie zagrał w ani jednym spotkaniu zespołu z Kastylii i Wiśle udało się go namówić na zmianę barw.

– To zawodnik, który spełniał nasze wymagania do pozycji numer „sześć”, z inklinacjami do „osemki” . Był to jeden z naszych priorytetów, walczyliśmy o niego przez dłuższy czas. To zawodnik w naszym typie. Jeśli trafi do nas, będziemy szczęśliwi – mówił Jarosław Królewski w programie „Krakoska piłka” na kanale meczyki.pl.

Jarosław Królewski
Jarosław Królewski
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

To piłkarz, który może obsadzić trzy pozycje: „szóstkę”, „ósemkę”, a nawet „dziesiątkę”. Jest zaawansowany technicznie, ma nastawienie ofensywne, ale też potrafi bronić. Jak na zawodnika środka pola ma też niezły wzrost. Myślę, że będzie w stanie pomóc zespołowi
Mariusz Jop, trener Wisły

Pytany, z kim będzie rywalizował, trener podkreśla, że nie można wskazywać jednego zawodnika. W Wiśle o obsadzenie dwóch pozycji walczy sześciu graczy.

Śmiał się, a drużyna przegrywała

Z odejścia pomocnika cieszą się niektórzy kibice Realu. Podpadł im w przegranym 2:3 spotkaniu Pucharu Króla w styczniu 2025 roku. Zespół prowadzony wówczas przez Diega Coccę odpadł z grającym trzy poziomy niżej Ourense CF. Kamery uchwyciły, jak m.in. Meseguer, który wówczas całe spotkanie spędził na ławce, był mocno roześmiany.

Był to sezon, w którym były już klub Meseguera spadał z La Ligi. „Najgorszy sezon w pierwszej lidze w naszej historii, ten obrazek jest z meczu pucharowego, w którym przegrywamy z drużyną o trzy klasy niżej, pod koniec meczu na ławce wszyscy się śmieją. Gracz bez krwi i bez osobowości” – pisze na platformie X jeden z fanów Realu Valladolid.


Transfery Wisły Kraków

Hiszpan jest piątym zawodnikiem, który latem dołączył do krakowskiej drużyny. Wcześniej pozyskała bramkarza Marcela Łubika, środkowego obrońcę Maxence'a Miasonneuve'a, skrzydłowego Elie Youana i napastnika Jeremy'ego Guillemenota.