Groźba nadeszła spoza Krakowa. „To miał być tylko śmieszny żart”

Prokuratura uznała komentarz w mediach społecznościowych za groźbę karalną wobec Aleksandra Miszalskiego oraz Łukasza Sęka. Sprawą zajmuje się sąd. Oskarżony wyjaśnił, że nie miał zamiaru nikomu grozić.

To była groźba karalna

W maju informowaliśmy, że prokuratura skierowała do krakowskiego sądu akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie, który na Facebooku zamieścił komentarz uznany za groźbę karalną wobec ówczesnego prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego i jego zastępcy Łukasza Sęka.

Wszystko zaczęło się od wpisu na profilu „Co jest nie tak z Krakowem” – jednej ze stron krytykujących władze miasta, prowadzonej przez Mateusza Jaśkę.

Opublikował on zdjęcie prezydenta Miszalskiego i wiceprezydenta Sęka z naszywkami SCT, a do fotografii dołączył prowokacyjne pytanie: „Słyszysz pukanie i widzisz tych dwóch gości. Co robisz?”.

Post zebrał dziesiątki komentarzy. Użytkownik o nicku Adam Re odpowiedział lakonicznie: „Stójcie chwilę spokojnie…” i dołączył zdjęcie przedstawiające ładowanie strzelby nabojami.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Organy ścigania oceniły, że taki wpis stanowi groźbę karalną wobec najważniejszych urzędników Krakowa.

Nie miał zamiaru grozić

Oskarżony A. R. to bezrobotny mieszkaniec województwa mazowieckiego. 

– Na etapie postępowania przygotowawczego przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, tzn. zamieszczenia wpisu na Facebooku – wyjaśnia nam dziś sędzia Maciej Czajka, rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Krakowie.

Mężczyzna tłumaczył jednocześnie, że nie miał zamiaru nikomu grozić. Jego zdaniem miał to być tylko śmieszny żart.

3 czerwca 2026 r. wpłynął do sądu wniosek oskarżonego o warunkowe umorzenie postępowania.
Sędzia Maciej Czajka

Posiedzenie w tej sprawie odbędzie się 3 września tego roku.