Miał połączyć Kraków z Niemcami. Po dwóch miesiącach pociąg znika z rozkładu

Od poniedziałku 5 października nie pojedziemy już bezpośrednim pociągiem Leo Express z Krakowa do Frankfurtu nad Menem. Czeski przewoźnik zawiesił kursowanie całej trasy do końca roku.

Pociąg łączący Przemyśl, Kraków, Pragę i Frankfurt nad Menem wypadł z rozkładu. Leo Express tłumaczy decyzję kolejnymi zamknięciami na niemieckiej sieci kolejowej. Przewoźnik nie chce utrzymywać połączenia, którego rozkład – jak sam przyznaje – zmieniałby się niemal każdego dnia.

– Powodem są trwające prace budowlane oraz kolejne planowane zamknięcia na niemieckim korytarzu kolejowym, które znacząco wpływają na stabilność rozkładu jazdy i realizację połączeń. Kursowanie praktycznie każdego dnia według innego rozkładu jazdy, przy licznych zamknięciach i objazdach, jest w dłuższej perspektywie nie do utrzymania – informuje Leo Express.

Dla pasażerów z Krakowa oznacza to utratę bezpośredniego połączenia kolejowego z Dreznem i Frankfurtem. Pociąg zatrzymywał się także m.in. w Pradze i Ostrawie, a po polskiej stronie jechał przez Tarnów, Rzeszów i Przemyśl.

Najpierw problem był w Polsce

Historia tego połączenia od początku nie przebiegała zgodnie z zapowiedziami. Leo Express uruchomił trasę 25 czerwca, ale początkowo pociąg nie mógł przejechać całej Polski.

Podawanym w komunikatach powodem było prowadzone przez polskie organy badanie równowagi ekonomicznej. W efekcie na odcinku między Boguminem a Przemyślem pasażerów przewoziły autobusy, które były skomunikowane z pociągami jadącymi przez Czechy i Niemcy.

Dopiero 31 lipca Leo Express uruchomił pociąg na całej trasie. Wtedy po raz pierwszy można było bez przesiadki pojechać z Krakowa przez Ostrawę i Pragę aż do Frankfurtu nad Menem. Nie trwało to jednak długo.

Remonty w Niemczech zmieniały rozkład

Już przy uruchamianiu pełnej trasy przewoźnik ostrzegał, że rozkład może zmieniać się w zależności od zamknięć torowych i prac budowlanych w Niemczech. Teraz właśnie te utrudnienia stały się powodem zawieszenia całego połączenia.

– W związku z obecną sytuacją zdecydowaliśmy, że w tym roku nie będziemy kontynuować kursowania na tej trasie. Jednocześnie prowadzimy rozmowy z Deutsche Bahn dotyczące przyszłych godzin kursowania naszych pociągów – przekazuje przewoźnik.

Osobom, które kupiły bilety na przejazdy po 5 października, przewoźnik zapowiada rekompensatę.