Młodzi chuligani przejmują miasto? [ZDJĘCIA]
Stara gwardia odchodzi lub trafia za kratki. Wakat na chuligańskim poletku szybko się jednak zapełnia. W Krakowie na osiedlach wyrastają nowi fanatyczni kibice, jednak barw klubowych, a nie samych drużyn. Na Facebookowych profilach nie chwalą się kolejnym zwycięstwem Wisły czy Cracovii, tylko skradzionymi koszulkami, smyczkami i innymi gadżetami z Białą Gwiazdą lub z biało-czerwonymi pasami.
Młoda Ferajna i Młoda Brygada
Nie wiadomo, czy większość grupy Wisła Sharks została rozbita, czy tylko ukryła się w cieniu po wyłapaniu co ważniejszych osób w hierarchii. Dość szybko jednak pojawiła się inna szajka spod znaku białej gwiazdy. Pierwszy raz pokazali się szerszej publiczności na początku tego roku, gdy zakatowali Miłosza B. na Prokocimiu.
W kwietniu na Facebooku pojawiło się zdjęcie kilkudziesięciu zamaskowanych, młodych mężczyzn, uzbrojonych w pałki i maczety. Podpis pod fotografią brzmiał „Miłosz był pierwszy następni w kolejce/Młoda Ferajna odetnie wam ręce”. Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie. W międzyczasie śledczy złapali kilku podejrzanych o zabójstwo 19-latka na Prokocimiu.
Protokół
Na stronie można znaleźć też np. pełny protokół z przesłuchania pobicia z 2016 roku. 16-letni wówczas Eryk B., według Superwizjera TVN syn wysoko postawionego kibica Cracovii, został napadnięty, gdy szedł do szkoły. Ukrył się w sklepie przy ul. Kościuszki. To nie przeszkodziło sprawcom skopać i okraść go. Okazało się, że byli to „Korek” i „Młody Macho”, czyli Marek Z., i Piotr M. Za ten czyn zostali skazani na 3 lata więzienia. To nie koniec. Nagrany został również kibic Cracovii, który publicznie musiał przyznać, że jego klub się nie liczy.
Profil młodych „kibiców” Cracovii ma blisko 4 tys. obserwujących. Dominują tam relacje z zamazywania graffiti i tzw. krojenia barw. Na profilu są praktycznie takie same zdjęcia i wpisy – pełne pogardy i braku szacunku do pseudokibiców Wisły.
Co dalej?
W sprawie stron i treści tam umieszczanych zapytaliśmy policję. Biuro prasowe jednak milczy w tej sprawie. Nie wiadomo więc, czy funkcjonariusze monitorują sytuację na bieżąco.
Aktualizacja, 10 grudnia 11:22
– Kwestie ewentualnego monitorowania tego typu stron to sprawy operacyjne, o których nie informujemy ze względu na tajemnicę służbową – mówi mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.