Nie każdy dostanie odszkodowanie. Najwięcej zgłoszeń w Krakowie i powiecie krakowskim
Dziki, jelenie, sarny i łosie coraz częściej wychodzą z lasów i niszczą uprawy rolne w Małopolsce. Tylko w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku [od 1 stycznia do 28 lipca 2026 r., przyp. red.] urząd marszałkowski przyjął 359 zgłoszeń o szkodach na terenach wyłączonych z użytkowania łowieckiego.
Najwięcej problemów mają rolnicy z aglomeracji krakowskiej. W samym mieście Krakowie zgłoszono 66 szkód, a w powiecie krakowskim aż 80. To razem 146 przypadków – czyli ponad 40% wszystkich zgłoszeń w województwie.
– Na podstawie analizy zgłoszeń wskazać należy, iż największy problem związany z bytowaniem zwierzyny poza obwodami łowieckimi występuje na terenach aglomeracji miejskich i podmiejskich – tłumaczy Magdalena Opyd, rzeczniczka prasowa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego.
Gdzie zwierzyna sieje największe zniszczenia?
Poza Krakowem szkody odnotowano w powiatach: chrzanowskim (41 zgłoszenia), suskim (43), brzeski (34), wielickim (24), myślenickim (21) i wadowickim (21). Z kolei w pięciu powiatach – dąbrowskim, gorlickim, nowosądeckim, proszowickim i tatrzańskim – a także w Nowym Sączu nie zgłoszono ani jednej szkody.
Urzędnicy wskazują, że bytności zwierzyny w tych rejonach sprzyjają położone w pobliżu kompleksy leśne oraz mozaika krajobrazu.
Dziki niszczą kukurydzę, jelenie – sady
Zwierzęta łowne wybierają różne uprawy. Dziki najczęściej sieją spustoszenie w łąkach, roślinach okopowych i zbożach, zwłaszcza w kukurydzy. Z kolei jeleniowate (jelenie, sarny) upodobały sobie uprawy sadownicze – drzewa i krzewy owocowe, szkółki roślin ozdobnych oraz plantacje choinek.
Odszkodowania wypłacane są także za szkody wyrządzone przez łosie, które objęte są całoroczną ochroną. W ich przypadku straty dotyczą głównie sadów, zbóż i roślin okopowych.
Nie każdy dostanie pieniądze
Warto pamiętać, że nie każde zniszczenie kwalifikuje się do odszkodowania. Urząd marszałkowski odmówił wypłaty w 78 sprawach zgłoszonych w 2026 roku.
Ponadto odszkodowanie nie przysługuje, jeśli szkoda nie przekracza wartości 100 kg żyta w przeliczeniu na jeden hektar uprawy. Taki zapis zawiera ustawa Prawo łowieckie. Od początku 2026 roku omówiono wypłaty odszkodowań dla 10 takich spraw, które były rozpoczęte jeszcze w minionym roku.
Milionowe koszty
Koszty odszkodowań rosną. Na koniec 2025 roku łączna kwota wypłat wyniosła ponad 2,7 mln zł. W 2024 roku było to 1,17 mln zł, a w 2023 roku ponad 1,5 mln zł.
Co więcej, jak informują nas urzędnicy z UMWM, za szkody zgłoszone oraz szacowane w roku bieżącym nie rozpoczęto jeszcze procedury kosztorysowania oraz wypłat odszkodowań.
Przypomnijmy, że w 2023 roku urząd przyjął 954 raporty o szkodach, w 2024 roku było ich 1036, a w 2025 roku już ponad 1064.