Weekend nad Morskim Okiem bez opadów. Po weekendzie w Tatry wróci śnieg
W weekend nad Morskim Okiem chmury przesłonią większość nieba, ale będą też przejaśnienia. Widoczność powinna być dobra, a prognozy nie przewidują ani deszczu, ani śniegu. W sobotę temperatura ma wynieść tam od około –5 do 3 stopni Celsjusza, a w niedzielę od –2 do 6 stopni. Na najwyższych szczytach w Tatrach mróz będzie utrzymywać się także w środku dnia.
Bajkowe widoki nad Morskim Okiem. Uwaga na oblodzenia
Turyści powinni uważać na śliskie szlaki. Tatrzański Park Narodowy informuje, że nawet na niżej położonych trasach miejscami zalegają błoto i przymarznięty śnieg. W wyższych partiach Tatr warunki są bardzo trudne.
„Szlaki są bardzo śliskie, co stwarza bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia. Poślizgnięcie się w takich miejscach grozi długim, niekontrolowanym upadkiem, który może okazać się śmiertelny” – ostrzegają pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego.
To oznacza, że wyjście w wyższe partie gór wymaga zimowego doświadczenia oraz umiejętności korzystania z raków, czekana i lawinowego ABC.
Tyle turyści zapłacą za parking w Tatrzańskim Parku Narodowym
Obecnie po polskiej stronie Tatr powyżej 1700 m n.p.m. obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego. Ratownicy nie przewidują zmiany stopnia, ale przed sobotnim lub niedzielnym wyjściem warto sprawdzić najnowsze komunikaty TOPR.
Planując wycieczkę nad Morskie Oko, warto zostawić sobie czas na powrót przed zmierzchem. Do końca listopada na szlakach TPN obowiązuje zakaz poruszania się od zmierzchu do świtu. Na parkingi w Palenicy Białczańskiej i na Łysej Polanie można wjechać po wykupieniu e-biletu. Zarówno na sobotę, jak i na niedzielę wciąż jest sporo wolnych miejsc. Za pozostawienie samochodu trzeba zapłacić około 75 zł. Wozy konne kursują obecnie tylko do Wodogrzmotów Mickiewicza.
Śnieg na Podhalu w Święto Niepodległości?
Po weekendzie w Tatrach znów ma padać śnieg. Według IMGW opady pojawią się we wtorek, 10 listopada, a niżej, w rejonach podgórskich, możliwy jest deszcz ze śniegiem.
A co ze środą? Jeden z wariantów amerykańskiego modelu GFS pokazuje, że wieczorem 11 listopada nad południem Polski może mocno sypnąć mokrym śniegiem. Gdyby ten scenariusz się sprawdził, na drogach w regionie szybko zrobiłoby się ślisko. Tych prognoz jak na razie nie potwierdza IMGW.