Przetargowy ping-pong w muzeum. Nie wiadomo, kto wykona wystawę

W trakcie realizowanych przez Muzeum KL Plaszow inwestycji pojawiły się zawirowania wokół przetargu na wystawę. Instytucja przegrała z jedną ze startujących firm przed Krajową Izbą Odwoławczą i musiała ponownie ocenić oferty. Na tym jednak nie koniec.

Inwestycja w miejscu pamięci

Trwa realizacja projektu „Budowa Muzeum – Miejsca Pamięci KL Plaszow”, współfinansowanego ze środków unijnych. Cały zakres inwestycji przekracza 61 mln zł, z czego blisko 45 mln zł stanowi wsparcie.

W jego ramach Muzeum KL Plaszow zajmuje się między innymi renowacją i stworzeniem przestrzeni wystawowej w tak zwanym Szarym Domu, o czym więcej pisaliśmy tutaj.

Głównym punktem jest jednak budowa tak zwanego Memoriału, w którym znajdzie się wystawa stała „KL Plaszow. Miejsce po, miejsce bez”. Aktualnie w obiekcie trwa końcowy etap prac i ma on zgodnie z zapowiedziami zostać oddany do użytku jeszcze w tym roku.

Sama ekspozycja ma zostać udostępniona w połowie 2027 roku. To właśnie wokół niej pojawiło się zamieszanie. Na lekko ponad pół roku przed zapowiadanym otwarciem wciąż nie wiadomo, kto ją zaaranżuje.

Kiedy początkowo wybrano w przetargu wykonawcę wystawy, jeden z konkurentów wniósł odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej. Firma skutecznie udowodniła, że jej propozycja została niesłusznie odrzucona na etapie oceny.

Izba punktuje błędy w przetargu

Procedura wyłonienia wykonawcy wystawy „KL Plaszow. Miejsce po, miejsce bez” ruszyła wiosną bieżącego roku, a termin składania ofert upłynął 27 maja. Do przetargu zgłosiło się łącznie dziesięć firm.

Początkowo komisja zdecydowała, że realizacją zadania zajmie się warszawska spółka Group AV, której oferta wyniosła blisko 2,8 mln zł. Jednocześnie z postępowania odrzucono między innymi krakowską firmę New Amsterdam, choć złożyła najtańszą ofertę, niższą o ponad 300 tys. zł.

Taką decyzję argumentowano wówczas tym, że spółka nie udowodniła w sposób „jednoznaczny i możliwy do zweryfikowania”, czy oferowany sprzęt pochodzi z produkcji seryjnej. Wykonawca co prawda przedstawił na wezwanie oficjalne oświadczenia producentów, ale muzeum uznało, że w dalszym ciągu są w nich braki.

Odrzucona firma nie zgodziła się z takim werdyktem i skierowała sprawę do Krajowej Izby Odwoławczej. Arbitrzy przyznali ostatecznie rację New Amsterdam, wskazując na bezpodstawność działań komisji.

Jak się okazało oferta została zdyskwalifikowana za brak materiałów, których muzeum w ogóle nie wymagało w dokumentacji przetargowej.

– Co prawda zamawiający jest uprawniony do żądania wyjaśnień dotyczących treści złożonej przez wykonawcę oferty, to jednak nie mogą one służyć naprawianiu braków w dokumentacji i niedopatrzeń zamawiającego – czytamy w orzeczeniu KIO.

Triumf początkowo odrzuconej firmy

Po decyzji KIO konieczne było cofnięcie się o krok i ponowne przeanalizowanie wszystkich zgłoszeń. Rozstrzygnięcie przetargu zapadło 25 września.

To właśnie New Amsterdam, którego ofertę wcześniej odrzucono, został wybrany na wykonawcę wystawy. Ich oferta ponownie była najtańsza, opiewając na blisko 2,5 mln zł.

Co ciekawe, oferty niemal wszystkich pozostałych firm zostały w powtórzonej ocenie zdyskwalifikowane. Argumentowano to najczęściej poważnymi brakami w specyfikacjach. Wielu z chętnych nie potrafiło określić dokładnych parametrów oferowanego sprzętu, w tym nawet modeli kabli czy kart pamięci.

Kolejna runda przed KIO

Sprawa wciąż nie doczekała się jednak finału. Nasza redakcja zwróciła się do Muzeum KL Plaszow z prośbą o komentarz dotyczący zawirowań przetargowych. Z odpowiedzi wynika, że obecnie trwa postępowanie odwoławcze od najnowszego wyboru.

– Jesteśmy w trakcie procedury odwoławczej. Wykonawcy mogą kwestionować decyzje zamawiających, co też czynią i korzystają z takiego prawa – tłumaczy dr Kamil Karski, główny inwentaryzator instytucji.

Tym razem odwołanie do KIO złożyła firma początkowo wyłoniona jako wykonawca nowej wystawy, czyli Group AV. Rozprawa odbędzie się 29 października.

W związku z tym KL Plaszow wstrzymało się z udzieleniem oficjalnego stanowiska do momentu zakończenia postępowania. Instytucja zapewnia jednak, że trwające komplikacje przetargowe nie odbiją się na planowanym terminie udostępnienia ekspozycji.

Harmonogram projektu realizowany jest planowo, otwarcie wystawy stałej w Memoriale zaplanowane jest na połowę 2027 r.
Kamil Karski, główny inwentaryzator Muzeum KL Plaszow