Przez bezmyślne nasadzenia trzeba teraz wycinać. Drzewa nie miały szans na przetrwanie
Wniosek o usunięcie uschniętych iglaków trafił do Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego.
Efekt błędów sprzed lat
Jak wyjaśnia miejska jednostka, fatalny stan fitosanitarny świerków pospolitych to pokłosie dawnych decyzji związanych z zagospodarowaniem terenu. Drzewa nie zostały nasadzone przez miasto, lecz przeszły pod jego zarząd znacznie później.
– Powodem złożenia wniosku o wycinkę jest stan fitosanitarny drzew, są to drzewa obumarłe. Nasadzone były wzdłuż prywatnego ogrodzenia prawdopodobnie jako tymczasowy żywopłot, w nasze utrzymanie przeszły znacznie później. Na ich kondycję i stan miał wpływ m.in. zbyt gęsty sposób nasadzeń na bardzo wąskim pasie zieleni – wyjaśnia nam Aleksandra Mikolaszek, rzeczniczka prasowa Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie.
Będą nowe nasadzenia
Zamiast uschniętych iglaków miasto planuje nasadzenia zastępcze w lokalizacji, która zapewni roślinom odpowiednie warunki do rozwoju. Przy ul. Bunscha (na wysokości adresu Czerwone Maki 59) może pojawić się łącznie 31 nowych nasadzeń: 6 klonów zwyczajnych odmiany „Warmia”, 9 wiązów szypułkowych oraz 16 tulipanowców amerykańskich „Fastigiata”.
– Na chwilę obecną decyzja na wycinkę nie została jeszcze wydana – zaznacza przedstawicielka miejskiej jednostki.