Wielkie kasztanowce padły jeden po drugim. Kto pozwolił na wycinkę na Balickiej?
Kolejne wiekowe drzewa zniknęły z mapy Krakowa. Tym razem burza wybuchła na Bronowicach, gdzie przy ul. Balickiej – tuż obok inwestycji deweloperskich – pod topór poszły potężne, dojrzałe kasztanowce. Sprawa wywołała ogromne oburzenie wśród mieszkańców, którzy nie kryją żalu i wściekłości.
– Kto na to pozwolił? Dzisiaj wycięto wiekowe kasztany na ul. Balickiej! – alarmowała w miniony czwartek w mediach społecznościowych pani Ola, a pod jej wpisem błyskawicznie pojawiło się wiele komentarzy.
Mieszkańcy zwracają uwagę na bezpowrotną stratę dla lokalnego ekosystemu i podkreślają, że ewentualne nasadzenia zastępcze nie rozwiążą problemu:
Droga na koszt deweloperów i decyzja ZRID
Do sprawy odniósł się Zarząd Dróg Miasta Krakowa. Jak przekazali urzędnicy, usunięcie zieleni jest częścią większego przedsięwzięcia pod nazwą „Rozbudowa drogi kategorii powiatowej, klasy zbiorczej – ul. Balickiej wraz z infrastrukturą techniczną i wycinką kolidującej zieleni”.
Inwestycja obejmuje budowę trzeciego pasa ruchu (do skrętu), obustronnych chodników, przeniesienie przystanku autobusowego, nową kanalizację deszczową oraz oświetlenie.
Prace prowadzone są na podstawie decyzji prezydenta Krakowa z 9 września br. o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID).
Formalnym inwestorem jest Gmina Miejska Kraków (reprezentowana przez ZDMK), jednak w praktyce zadanie finansują i realizują prywatne podmioty: Eko-Park, Grazios EKO Park oraz Henniger. Jak tłumaczą nam w ZDMK, wynika to z umowy o zastępstwo inwestycyjne z lipca 2023 r. Urzędnicy wyjaśniają, że na jej mocy inwestorzy prywatni przed realizacją własnej inwestycji niedrogowej muszą przebudować na własny koszt ul. Balicką.
Urząd: Uratowaliśmy kilkadziesiąt drzew
Zarząd dróg odpiera zarzuty o bezmyślną rzeź zieleni i podkreśla, że pierwotny projekt został mocno zmodyfikowany, aby ocalić jak najwięcej pni. Dalej wyjaśnia, że początkowo planowano budowę zatok autobusowych, co wymagałoby wycięcia aż około 70 drzew (w tym 32 klonów, modrzewi, sosen czarnych i świerków po południowej stronie ulicy).
Z budowy zatok ostatecznie zrezygnowano, dzięki czemu liczbę drzew kolidujących z inwestycją ograniczono do 11 oraz krzewów o łącznej powierzchni ok. 87 mkw.
Poza czterema orzechami włoskimi i dwiema śliwami, do wycinki wskazano pięć potężnych kasztanowców zwyczajnych o obwodach pni od 228 cm do aż 371 cm i wysokości do 20 metrów – które kolidują z planowanym zbiornikiem retencyjnym. Usunięte zostaną także krzewy: głóg jednoszyjkowy, bez czarny oraz zarośla mieszane (śliwa, głóg, bez).
Urząd argumentuje, że drzewa kolidowały z budową podziemnego zbiornika retencyjnego, a ich stan fitosanitarny był zły – inwentaryzacja wykazała posusz, ubytki z widocznym drewnem, wypróchnienia, wycieki bakteryjne oraz ślady żerowania szkodników.
Za usunięcie pięciu kasztanowców naliczono opłaty w łącznej wysokości 23 595 zł. Urzędnicy zapewniają również, że decyzja ZRID nakłada na wykonawcę obowiązek ochrony drzew pozostawionych w sąsiedztwie robót, czyli ich pni, koron i systemów korzeniowych. Wycinkę należy przeprowadzić poza okresem lęgowym ptaków.
Wzdłuż ul. Balickiej powstanie dwumetrowy pas zieleni oddzielający chodnik od jezdni, a łączna powierzchnia biologicznie czynna w pasie drogowym wyniesie około 700 mkw, na której pojawią się nowe nasadzenia zastępcze.