Rozbił skradziony motocykl i zaatakował policjantów nożem

Policjanci ze Skały zatrzymali 34-latka, który po kolizji skradzionym motocyklem uciekał do lasu i zaatakował funkcjonariuszy nożem. Trafił na 3 miesiące do aresztu.

Do zdarzenia doszło w sobotę, 18 lipca. Dyżurny Komisariatu Policji w Skale otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym z udziałem motocyklisty. Mężczyzna jechał bez kasku, po upadku zablokował drogę i mimo obrażeń uciekł w stronę pól. Rejon zabezpieczyli strażacy z powodu wycieku paliwa, a policjanci rozpoczęli poszukiwania kierowcy, by udzielić mu pomocy medycznej.

Pieszy pościg i atak nożem

Gdy funkcjonariusze zlokalizowali 34-latka, ten na widok radiowozu zaczął uciekać w stronę lasu. Podczas pieszego pościgu uciekinier wyciągnął nóż, a po pokonaniu kilkuset metrów gwałtownie się zatrzymał i zaczął agresywnie wymachiwać niebezpiecznym narzędziem w stronę mundurowych.

Policjanci użyli środków przymusu bezpośredniego i skutecznie obezwładnili napastnika.

Skradziony pojazd, alkohol i zarzuty

Po weryfikacji w systemach okazało się, że porzucony motocykl był skradziony. Zatrzymany 34-letni mieszkaniec województwa śląskiego miał przy sobie cudze karty bankomatowe oraz znajdował się w stanie po użyciu alkoholu. Z powodu obrażeń odniesionych podczas upadku z jednośladu został przetransportowany w asyście policji do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań.

Mężczyźnie przedstawiono zarzuty: czynnej napaści na funkcjonariuszy z użyciem noża, kradzieży motocykla i usiłowania kradzieży samochodu (poprzez wybicie szyby i spowodowanie strat na kwotę 2000 zł).

Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie na wniosek prokuratury zastosował wobec 34-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.