Teatr Słowackiego odsłania dach po remoncie. W planach również taras widokowy
Dach, jakiego pragnął Zawiejski
Dach gmachu Teatru im. Juliusza Słowackiego zyskał nowe, miedziane pokrycie. Z upływem czasu materiał utleni się i naturalnie pokryje patyną, przybierając docelowy, zielony odcień.
Jak tłumaczy dyrektor placówki, Krzysztof Głuchowski, obecny wygląd stanowi powrót do pierwotnych założeń architekta budynku, Jana Zawiejskiego, który od początku planował takie rozwiązanie kolorystyczne.
Historyczny dach przez długi czas borykał się z problemami technicznymi, ponieważ nieustannie przeciekał. Mówimy tu bowiem o zabytku, którego ostatni remont przypadł na lata 80. ubiegłego wieku.
– Poprzedni dach zrobiono jeszcze w 1981 roku, w trakcie stanu wojennego. Generał Jaruzelski wyłożył co prawda na to pieniądze, ale w realiach głębokiej komuny wykonano to fatalnie. Pokrycie od razu przeciekało, a wiele ozdobnych elementów zdewastowano – mówi dyrektor teatru.
Panorama widokowa z dachu
Dyrektor ma świadomość, że efekty prac na dachu nie są widoczne z poziomu ulicy. Stąd pomysł, by stworzyć tam taras widokowy, z którego krakowianie i turyści mogliby podziwiać panoramę Starego Miasta z wieżami bazyliki Mariackiej.
Dyrektor deklaruje, że instytucja złożyła już związane z tym zapytanie do miejskiego konserwatora zabytków i czeka na odpowiedź.
– Chcemy zorganizować to tak, aby mieszkańcy Krakowa i turyści mogli wejść na dach, zobaczyć go z bliska oraz podziwiać niesamowitą panoramę Starego Miasta. Przede wszystkim zależy nam, żeby można było dotknąć tej architektury, niemal organoleptycznie poczuć piękno dachu – zapowiada Głuchowski.
Śledztwo w archiwach
Odtworzenie pierwotnego wyglądu dachu było przede wszystkim możliwe dzięki śledztwu z udziałem ekspertów, a także samych mieszkańców. Wiele ozdobnych elementów zniknęło bowiem na przestrzeni lat, w tym podczas niemieckiej okupacji. Z pomocą przyszły stare zdjęcia.
– Ludzie od zawsze chętnie fotografowali ten dach, więc powiększanie i porównywanie archiwalnych zdjęć pozwoliło nam odkryć detale, które istniały tu ponad sto lat temu, a z czasem zostały po prostu zapomniane – opowiada dyrektor placówki.
Na swoje miejsce powróciły między innymi metaloplastyczne maski w ozdobnym pasie kopuły, zrekonstruowane herby oraz miedziane iglice.
Część większej inwestycji
Renowacja dachu to tylko część kompleksowej modernizacji Teatru Słowackiego. Cała inwestycja ma kosztować ponad 32 mln zł, z czego 20 mln to dofinansowanie z Unii Europejskiej w ramach projektu FEnIKS.
Kolejny etap prac obejmie modernizację mechaniki sceny głównej, co wymusi zamknięcie gmachu od maja do grudnia przyszłego roku. Zdemontowana zostanie nieczynna, trzypiętrowa "Wielka Zapadnia", która po adaptacji trafi do ogrodowego lapidarium jako tężnia solankowa. Pod sceną staną nowe zapadnie i scena obrotowa, a pełny remont przejdzie ponad 20 garderób, pralnie i zaplecze sanitarne.
Zmiany czekają też budynek administracji przy pl. Św. Ducha 4, nazywany "Sceną w Bramie". Powstanie tam nowa biblioteka teatru, w której zostaną udostępnione jego zbiory.
– To jest pewien ewenement i ambicja teatrów, żeby inwestować w edukację kulturalną, która jest także edukacją obywatelską. Zależy nam na tym, żeby w teatrach otwierać centra aktywności lokalnej. Wtedy instytucje jeszcze bardziej otworzą się na mieszkańców – mówi obecna na odsłonięciu dachu ministra kultury Marta Cienkowska.
W gmachu głównym powstanie kawiarnia oraz powrócą meble w stylu angielskim i kultow kanapa z palmą w środku zaprojektowaną przez Zawiejskiego. Dodatkowo Zarząd Zieleni Miejskiej odtworzy XIX-wieczny klomb przed wejściem.
Całość prac remontowych w ramach programu FENIKS ma zakończyć się w czerwcu 2028 roku.