Ten budynek w centrum Krakowa znów budzi zainteresowanie
Karygodny akt dywersji
W maju ubiegłego roku minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ogłosił decyzję o wycofaniu zgody na działanie konsulatu Federacji Rosyjskiej w Krakowie.
Miała związek z ujawnionymi wcześniej informacjami dotyczącymi pożaru Centrum Handlowego Marywilska 44 w Warszawie.
– W związku z dowodami, że to rosyjskie służby specjalne dokonały karygodnego aktu dywersji wobec centrum handlowego przy Marywilskiej, podjąłem decyzję o wycofaniu zgody na działanie konsulatu Federacji Rosyjskiej w Krakowie – pisał Radosław Sikorski na portalu X.
Dyskusje i protesty wokół obecności konsulatu w Krakowie toczyły się od samego początku wojny w Ukrainie. Pomimo protestów, Rosjanie pozostawali w budynku przy ul. Biskupiej 7.
Właścicielem kamienicy są Polskie Koleje Państwowe. Dziś konsulatu w tym miejscu już nie ma. Mieszkańcy zwrócili nam w ostatnim czasie uwagę, że brak jest oficjalnych informacji na temat tego, komu budynek został wynajęty.
Cele biurowe i hotelowe
Po informacje zwracamy się bezpośrednio do PKP.
Państwowa spółka przekazała, że w czerwcu tego roku zawarła umowę najmu, a 1 lipca nieruchomość została wydana najemcy.
– Obecnie trwa dostosowanie obiektu do jego potrzeb. Najemca, zgodnie z podpisaną umową, może korzystać z tej powierzchni na cele biurowe, usługowe i hotelowe – twierdzi Agnieszka Jurewicz z Wydziału Współpracy z Mediami Polskich Kolei Państwowych.
– Na dzień dzisiejszy nie możemy udostępnić danych najemcy, ale jest to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, zarejestrowana w Polsce. Zapewne po dostosowaniu obiektu do potrzeb najemcy zostaną wprowadzone na budynku stosowne oznaczenia – dodaje Jurewicz.
Przedstawiciele PKP zapewniają, że spółka wynajęła budynek w przetargu. Oferta miała być dostępna na stronie internetowej, a do postępowania mógł przystąpić każdy.
Dlaczego umowy nie ma w centralnym rejestrze? W spółce tłumaczą, że CRU dotyczy jednostek sektora finansów publicznych, a PKP nie należy do grupy takich podmiotów.
– Zapewne we wspomnianym rejestrze znajdą się umowy zawarte np. przez jednostki samorządu publicznego z PKP, ale spółka nie ma obowiązku zamieszczania tam umów – kwituje Jurewicz.