Ten budynek w centrum Krakowa znów budzi zainteresowanie

Rosjanie stracili konsulat przy ulicy Biskupiej w Krakowie. Kamienica należy do Polskich Kolei Państwowych. Spółka nie chce na razie wyjawić, komu wynajęła budynek.

Karygodny akt dywersji

W maju ubiegłego roku minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ogłosił decyzję o wycofaniu zgody na działanie konsulatu Federacji Rosyjskiej w Krakowie.

Miała związek z ujawnionymi wcześniej informacjami dotyczącymi pożaru Centrum Handlowego Marywilska 44 w Warszawie.

Na podstawie zgromadzonych dowodów wiemy, że pożar był efektem podpalenia dokonanego na zlecenie rosyjskich służb specjalnych. Mamy pogłębioną wiedzę na temat zlecenia i przebiegu podpalenia oraz sposobu jego dokumentowania przez sprawców.
Wspólne oświadczenie ministrów sprawiedliwości oraz spraw wewnętrznych i administracji

– W związku z dowodami, że to rosyjskie służby specjalne dokonały karygodnego aktu dywersji wobec centrum handlowego przy Marywilskiej, podjąłem decyzję o wycofaniu zgody na działanie konsulatu Federacji Rosyjskiej w Krakowie – pisał Radosław Sikorski na portalu X.

Dyskusje i protesty wokół obecności konsulatu w Krakowie toczyły się od samego początku wojny w Ukrainie. Pomimo protestów, Rosjanie pozostawali w budynku przy ul. Biskupiej 7.

Właścicielem kamienicy są Polskie Koleje Państwowe. Dziś konsulatu w tym miejscu już nie ma. Mieszkańcy zwrócili nam w ostatnim czasie uwagę, że brak jest oficjalnych informacji na temat tego, komu budynek został wynajęty.

W Centralnym Rejestrze Umów również brak umowy najmu na ten budynek. Wydaje się, że informacja ta powinna być opublikowana z uwagi na to, że PKP dysponuje majątkiem państwowym.
Mieszkańcy Placu Biskupiego

Cele biurowe i hotelowe

Po informacje zwracamy się bezpośrednio do PKP.

Kamienica przy pl. Biskupim 7, Dawna siedziba konsulatu rosyjskiego
Kamienica przy pl. Biskupim 7, Dawna siedziba konsulatu rosyjskiego
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Państwowa spółka przekazała, że w czerwcu tego roku zawarła umowę najmu, a 1 lipca nieruchomość została wydana najemcy.

– Obecnie trwa dostosowanie obiektu do jego potrzeb. Najemca, zgodnie z podpisaną umową, może korzystać z tej powierzchni na cele biurowe, usługowe i hotelowe – twierdzi Agnieszka Jurewicz z Wydziału Współpracy z Mediami Polskich Kolei Państwowych.

– Na dzień dzisiejszy nie możemy udostępnić danych najemcy, ale jest to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, zarejestrowana w Polsce. Zapewne po dostosowaniu obiektu do potrzeb najemcy zostaną wprowadzone na budynku stosowne oznaczenia – dodaje Jurewicz.

Przedstawiciele PKP zapewniają, że spółka wynajęła budynek w przetargu. Oferta miała być dostępna na stronie internetowej, a do postępowania mógł przystąpić każdy.

Czynsz wywoławczy do przetargu na najem został ustalony na poziomie rynkowym w oparciu o sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego operat szacunkowy. Podpisanie umowy najmu nastąpiło po uzyskaniu stosownych zgód korporacyjnych PKP oraz właściwego ministra.
Agnieszka Jurewicz

Dlaczego umowy nie ma w centralnym rejestrze? W spółce tłumaczą, że CRU dotyczy jednostek sektora finansów publicznych, a PKP nie należy do grupy takich podmiotów.

– Zapewne we wspomnianym rejestrze znajdą się umowy zawarte np. przez jednostki samorządu publicznego z PKP, ale spółka nie ma obowiązku zamieszczania tam umów – kwituje Jurewicz.