Tragedia w Skawinie. Prokuratura ujawnia nowe ustalenia

W mieszkaniu w Skawinie, gdzie w lipcu znaleziono ciała czterech osób, doszło najprawdopodobniej do tzw. samobójstwa rozszerzonego. Motyw tej zbrodni pozostaje nieznany.

Ciała czterech osób

Do makabrycznego odkrycia doszło 3 lipca tego roku w Skawinie. W jednym z mieszkań znaleziono ciała czterech osób: 35-letniego mężczyzny, jego żony, kilkudniowej córki oraz teściowej. Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Krakowie.

Od początku jednym z głównych zadań śledczych było ustalenie, jaka była kolejność zgonów. Teraz prokuratura przekazuje nowe informacje. Z dotychczas zgromadzonych dowodów wynika, że najbardziej prawdopodobna wersja zakłada, iż mężczyzna pozbawił życia pozostałe osoby, a następnie popełnił samobójstwo.

– Dotychczasowe ustalenia poczynione na podstawie zgromadzonych dowodów potwierdzają wersję śledczą, dotyczącą tzw. zabójstwa suicydalnego, którego sprawcą był mężczyzna – informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie Tomasz Waszczuk.

Sekcje zwłok pozwoliły ustalić przyczyny zgonu poszczególnych osób. Prokuratura nie ujawnia jednak szczegółów, tłumacząc to dobrem śledztwa oraz interesem osób pokrzywdzonych.

Sprawdzają telefony komórkowe

Postępowanie wciąż trwa. Przesłuchano już licznych świadków, w tym członków rodziny, sąsiadów oraz pracowników szpitala. Zabezpieczone dowody są sukcesywnie analizowane.

Skawina, zdjęcie ilustracyjne
Skawina, zdjęcie ilustracyjne
Krzysztof Kalinowski

Prokuratura otrzymała też część opinii biegłych dotyczących śladów biologicznych, w tym krwi i DNA, ujawnionych na narzędziach, które mogły zostać wykorzystane do popełnienia przestępstwa. Uzyskano również wyniki badań daktyloskopijnych.

Ważnym elementem postępowania były także badania toksykologiczne. Ich wyniki nie wykazały obecności alkoholu ani niedozwolonych substancji u żadnej z kobiet ani u mężczyzny.

To jednak nie oznacza, że śledczy znają już odpowiedzi na wszystkie pytania. Nadal oczekują na wyniki analizy danych cyfrowych zabezpieczonych urządzeń, przede wszystkim telefonów komórkowych. Czynności te mogą mieć znaczenie dla odtworzenia okoliczności tragedii.

Najważniejsze pytanie wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Prokuratura przyznaje, że motyw działania mężczyzny nie został dotychczas ustalony.

Śledczy kontynuują przesłuchania świadków i analizę zgromadzonego materiału. Dodają, że na tym etapie nie jest możliwe wskazanie terminu zakończenia postępowania.