Trener Wieczystej widzi plusy i minusy. „Powinniśmy być bardziej efektywni”
Intensywność spadała
W poniedziałek Krakowianie po raz pierwszy w sezonie zremisowali mecz. Goście objęli prowadzenie po uderzeniu głową Aleksa Ławniczaka, a w doliczonym czasie wyrównał Duje Dujmović. Chorwacki środkowy obrońca był jednym z kilku rezerwowych, którzy pojawili się na boisku w drugiej połowie. Szkoleniowiec Wieczystej wymieniał zawodników, by utrzymać wysoką intensywność.
– Niektórzy zawodnicy dołączyli do nas późno i potrzebują więcej czasu, by mieć więcej energii – tłumaczył Żeljko Kopić.
Trener beniaminka, dla którego był to pierwszy mecz bez przegranej (wcześniej porażka w lidze i Pucharze Polski) podkreślał, że zespół zrobił progres.
Zespół Kopicia strzelał na bramkę Zagłębia 22 razy, w tym siedem celnie. Miał też więcej dośrodkowań, które doszły celu i rzutów rożnych.
– Powinniśmy być bardziej efektywni – przyznał.
Wieczysta odrobiła stratę, choć miała niewiele czasu
Chorwat przekonywał, że zawonicy są coraz bardziej zjednoczeni, a ich odpowiedź na gola rywala, która w poniedziałek przełożyła się na zdobyty punkt, pomoże budować ducha drużyny.
– Każdy gol podnosi zawodnika. Gdy przegrywasz, jesteś niezadowolony niezależnie od tego, że wiele rzeczy było dobrych. Porażka zawsze działa negatywnie – mówił.