Ważna zmiana dla kierowców. Pojadą fragmentem nowej S7
Dziś kierowca jadący S7 od strony węzła Nowa Huta dociera do węzła Grębałów, gdzie musi opuścić główną jezdnię trasy i wyjechać na rondo. W połowie października organizacja ruchu ma się zmienić.
Będzie można pojechać na wprost, pod rondem na węźle Grębałów, a następnie nową jezdnią S7 w kierunku Mistrzejowic. Ruch zostanie poprowadzony w rejon ronda łączącego się z ul. Petöfiego.
– Będzie uruchomiony około kilometrowy odcinek jezdni S7 – mówi nam Kacper Michna z małopolskiego oddziału GDDKiA.
Kilometr nowej jezdni w obu kierunkach
Nowy fragment będzie dostępny w obu kierunkach, ale ruch nadal będzie odbywał się jedną jezdnią – po jednym pasie w każdym kierunku. Nie oznacza to więc jeszcze otwarcia tego fragmentu S7 w docelowym układzie.
W sierpniu udostępniony kierowcom został ok. 700-metrowy fragment jezdni w rejonie węzła Mistrzejowice. Do wykonania połączenia brakowało m.in. wiaduktu nad bocznicą kolejową.
– Teraz, kiedy to zrobimy, połączymy się z węzłem Grębałów – wyjaśnia Michna.
W praktyce nowa jezdnia przejmie na tym odcinku rolę ulicy Łowińskiego. Jej dotychczasowy przebieg został zajęty przez budowę S7.
Coraz więcej nowej trasy
To kolejny etap stopniowego udostępniania infrastruktury powstającej między Mistrzejowicami a Grębałowem. Zgodnie z zapowiedzią, do końca października ma też zostać otwarty zjazd z ronda na węźlę Grębałów w ul. Łowińskiego (w stronę ul. Ujastek czy Blokowej)
Nie będzie to jednak jeszcze otwarcie całego brakującego odcinka S7. GDDKiA podtrzymuje, że trasę między węzłami Mistrzejowice i Grębałów zamierza udostępnić jesienią.