Wielkie obietnice w sprawie SCT. W Krakowie będzie kolejne referendum?
Chcą łagodniejszej strefy i mniejszego obszaru
Przypomnijmy, że spór wokół krakowskiej strefy czystego transportu trwa od miesięcy. W drugiej połowie czerwca grupa mieszkańców z Janem Hoffmanem na czele wystartowała z obywatelską inicjatywą uchwałodawczą, zbierając podpisy pod projektem, który ma trafić pod obrady Rady Miasta Krakowa.
Przygotowany projekt uchwały kierunkowej zakłada cztery główne postulaty.
Najważniejszym z nich jest ograniczenie obszaru SCT, w tym rozważenie wariantu obejmującego jedynie obszar pierwszej obwodnicy.
Autorzy zaproponowali także złagodzenie norm emisyjnych dla pojazdów, wydłużenie okresów przejściowych oraz uporządkowanie i rozszerzenie katalogu wyjątków.
Inicjatorzy mocno skrytykowali również dotychczasowe ruchy urzędników, zwracając uwagę na rosnące niezadowolenie społeczne.
– Przy wprowadzaniu strefy czystego transportu wszystko poszło nie tak. Niezbędna jest odbudowa zaufania społecznego. Należy jeszcze raz przeanalizować normy emisji i wprowadzić realne okresy przejściowe, uwzględniające interes krakowskich przedsiębiorców i mieszkańców – podkreślał wówczas Hoffman, dodając, że strefa nie może prowadzić do wykluczenia komunikacyjnego.
Całkowita likwidacja strefy?
Zbiórka podpisów wciąż trwa. Jan Hoffman zapewnia, że pomysł cieszy się dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców, dlatego niebawem swój podpis będzie można złożyć już nie tylko na papierowych kartach, ale także w wersji internetowej.
Realizacja programu
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Jan Hoffman zaapelował do pozostałych rywali o jasne określenie stanowisk w sprawach istotnych dla mieszkańców oraz podpisanie zobowiązania w sprawie SCT.
Kandydat podkreślił na wstępie, że jego decyzja o ubieganiu się o fotel prezydenta nie wynika z osobistych ambicji, lecz z chęci realizacji programu, który przyświecał wcześniejszym działaniom referendalnym.
– Chodzi o to, żebyśmy za rok czy dwa nie musieli spotykać się przy nowym referendum, tylko byli zadowoleni z nowego włodarza, ktokolwiek nim zostanie – dodał.
Zobowiązanie w sprawie SCT
Pierwszym konkretem przedstawionym podczas konferencji była deklaracja w sprawie przyszłości krakowskiej SCT. Hoffman publicznie podpisał zobowiązanie, w którym zapewnia, że po wygranych wyborach przygotuje projekt uchwały w sprawie zmian w SCT, mającej na celu drastyczne zredukowanie jej obszaru.
– Wzywam wszystkich kandydatów, aby zapoznali się z tą deklaracją i ją podpisali. A jeśli uważają, że nie spełnia ona ich oczekiwań lub mają inny pomysł na strefę czystego transportu, niech w sposób jasny i precyzyjny przedstawią swoje stanowisko. Chodzi o to, aby wszyscy złożyli jasne deklaracje i by mieszkańcy nie byli znowu zaskakiwani, tak jak miało to miejsce w przypadku Aleksandra Miszalskiego – zaznaczył.
Jak dodał, sprawa SCT to dopiero początek prezentowania propozycji programowych. Kandydat zapowiedział, że wraz ze swoim sztabem będzie sukcesywnie przedstawiał kolejne tematy ważne dla krakowian.
– Zapewniam państwa, że to rozliczenie będzie pozytywne, bo po prostu nie podpisuję rzeczy, z których nie zamierzam się wywiązać. Mam nadzieję i wzywam do tego, aby inni kandydaci zachowywali się podobnie – podsumował.
Apel o merytoryczną debatę i pytania do kandydatów
Jan Hoffman zwrócił się również do obecnych na miejscu dziennikarzy, apelując o prowadzenie merytorycznej dyskusji i rozliczanie wszystkich startujących w wyborach z lokalnych konkretów.
– Na tym właśnie powinna polegać debata publiczna. To nie powinien być konkurs piękności, rywalizacja o to, kto komu bardziej się podoba albo kto z jakiej jest partii, tylko konfrontacja poglądów w sprawach istotnych dla mieszkańców. To filozofia mojej kandydatury, mojego sztabu oraz wspierających mnie osób. Zrobimy wszystko, aby była to także filozofia całej debaty publicznej – podkreślił.
Referendum w sprawie SCT?
Odnosząc się do kwestii ewentualnego referendum w sprawie SCT, Hoffman przyznał, że to kosztowna procedura, ale opłacalna dla miasta.
Bezpartyjny komitet i pierwsze zapowiedzi
Działania na rzecz zmiany SCT stały się jednym z filarów politycznej aktywności Jana Hoffmana.
42-letni mecenas, przewodniczący Rady Dzielnicy I Stare Miasto oraz lider grupy referendalnej, która doprowadziła do odwołania poprzedniego prezydenta, na początku sierpnia oficjalnie wystartował w wyścigu o fotel prezydenta Krakowa.
– Podobnie jak w przypadku referendum łączymy w komitecie mieszkańców o różnych poglądach, ale z ogromnym doświadczeniem i wiedzą, osoby które kochają Kraków i chcą w nim coś realnie zmienić. Bez politycznej centrali w Warszawie, bez partyjnych kolegów, którym trzeba załatwić stołki – przekonywał po rejestracji Komitetu Wyborczego Wyborców Jana Hoffmana - ReferendumKRK: NaprawiMY Kraków.
Kandydat od razu zapowiedział też pierwsze ruchy po tym, jak wywalczy fotel prezydenta.
– Solidny audyt finansów i urzędu, przywrócenie biletu 20-minutowego oraz ograniczenie SCT do Plant, by w kolejnych miesiącach wypracować wersję strefy akceptowalną społecznie – to trzy pierwsze sprawy, którymi chcę się zająć jako nowy prezydent – deklarował Hoffman.