Chcą uchylenia „wuzetki” na 16 bliźniaków

Na Bieżanowie, przy ul. Bogucickiej, deweloper planuje budowę 16 domów-bliźniaków. Ten rejon Krakowa nie jest objęty planem miejscowym, dlatego najpierw wystąpiono o decyzję o warunkach zabudowy.

Wydział Architektury i Urbanistyki Urzędu Miasta Krakowa wydał ją na początku września tego roku. W toku postępowania strony wniosły uwagi dotyczące m.in. problemu zalewania sąsiednich terenów oraz obciążenia lokalnej infrastruktury drogowej.

W odpowiedzi na te wątpliwości, urząd miasta wskazał, że wschodnia część działki inwestycyjnej stanowi dno lokalnej doliny, na której koncentruje się spływ wód opadowych. Z tego względu rozwiązania projektowe muszą zapewniać swobodny przepływ wody.

Pojawiły się też uwagi dotyczące zwiększonego ruchu samochodowego i ogólnego, negatywnego wpływu inwestycji na okolicę. Urząd stwierdził, że obsługa komunikacyjna planowana jest bezpośrednio z ul. Bogucickiej, a takie rozwiązanie pozytywnie zaopiniował Zarząd Dróg Miasta Krakowa.

Jeśli zaś chodzi o odczucia mieszkańców, nie znajdują one odzwierciedlenia w dokumencie sporządzonym przez magistrat.

– Ustalone warunki zabudowy nawiązują do zabudowy sąsiadującej. Zatem ustalenie przyjętych parametrów pozostaje w zgodności z zasadami kształtowania ładu przestrzennego i realizuje zasadę dobrego sąsiedztwa – czytamy w dokumencie.

Urzędnicy poinformowali też, że potencjalne problemy i kwestie techniczne będą rozstrzygane na kolejnym etapie administracyjnym, czyli w trakcie analizy wniosku o pozwolenie na budowę.

Sąsiedzi nie odpuszczą

Odwołanie od decyzji trafiło niedawno do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. To pierwszy etap procesu dążącego do uchylenia decyzji o warunkach zabudowy. Jednak urząd nie udostępnił nam treści pisma.

– Odwołanie od decyzji o ustaleniu warunków zabudowy zostało złożone przez podmiot niebędący organem władzy publicznej, zatem pismo zawierające odwołanie nie jest dokumentem urzędowym – przekazuje Katarzyna Misiewicz z biura prasowego krakowskiego magistratu. Oznacza to, że urząd nie ma prawa przekazać nam choćby uzasadnienia odwołania.

Sprawa zostanie rozpoznana przez SKO, a gdy zapadnie rozstrzygnięcie, stronom z niego niezadowolonym przysługuje możliwość złożenia skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego.