Wojewoda uchylił pozwolenie na apartamentowiec. Mieszkańcy chcą zieleni
Dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia 2025 roku urząd miasta wydał zgodę na budowę siedmiokondygnacyjnego bloku przy Rynku Dębnickim z dwupoziomowym garażem podziemnym z 166 miejscami postojowymi. W środku miały znaleźć się 74 mieszkania.
Deweloper, spółka Sipadan, zdobył wszystkie potrzebne dokumenty i uzgodnienia, łącznie ze zgodą konserwatora zabytków. Projekt miał bowiem wyrosnąć wśród przedwojennych kamieniczek. Jest to jedna z niewielu wolnych w tym rejonie działek. Wcześniej działało tu przedsiębiorstwo produkujące m.in. liny.
Okoliczni mieszkańcy głośno zaprotestowali przeciwko inwestycji, a małopolska konserwator zabytków postanowiła uruchomić niezwykłą procedurę i objęła cały kwartał wpisem do rejestru zabytków.
Katarzyna Urbańska w rozmowie z nami powiedziała wprost, że decyzja została podjęta dlatego, by zablokować tę inwestycję. Jak tłumaczy, w planie miejscowym dla tego obszaru znalazł się zapis, że nowa zabudowa musi nawiązywać do historycznej. W jej opinii projekt nie spełniał tego warunku.
Uchylone pozwolenie na budowę
Do wojewody małopolskiego wpłynęło również blisko 30 odwołań od pozwolenia. Niedawno zakończyło się ich rozpatrywanie. 10 września tego roku wojewoda uchylił zaskarżoną decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia prezydentowi Krakowa.
14 września w systemie ponownie pojawił się wniosek o wydanie pozwolenia na budowę. Nie jest to jednak nowy projekt.
– Nie składaliśmy nowego wniosku o pozwolenie na budowę – sprawa z litery prawa wróciła do urzędu miasta po decyzji wojewody. O planach i zmianach chętnie porozmawiam w kolejnych tygodniach, kiedy zdecydujemy o przyszłości tej inwestycji – informuje prezes spółki Sipadan Development, Michał Markiewicz.
Pielgrzymki kandydatów i apel o park
O tym, jak ważny jest ten problem, świadczą spotkania kandydatów na prezydenta Krakowa z okolicznymi mieszkańcami.
– Cieszymy się że przybyli, że chcieli rozmawiać, każdy z nich okazał zainteresowanie dla sprawy i potwierdzał, że to jest zdecydowanie przesada w wielu punktach. To dobrze wróży, bo ktoś z nich będzie prezydentem, a pozostałe osoby i tak będą pełnić rożne funkcje publiczne, więc dobrze ich mieć po swojej stronie – mówi Tomasz Ostrowski, jeden z liderów akcji protestacyjnej.
Krakowianie wyszli też ze swoją inicjatywą i dążą do zmiany funkcji tego terenu. Jak wskazuje Ostrowski, lokalna społeczność walczy o teren zielony. – Wielu mieszkańców chce (czego potwierdzeniem kilkadziesiąt pism wysłanych do Planu Ogólnego już w 2024 roku), aby zamiast kolejnego deweloperskiego Eldorado powstał tu park – podkreśla.
Aby zablokować inwestycję, utworzono komitet i rozpoczęto zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem uchwały, który poparła już Rada Dzielnicy VIII. – Celem uchwały jest punktowa zmiana Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, tak, aby teren z funkcją mieszkalno-usługową zamienić na tereny zieleni urządzonej – tłumaczy Ostrowski.
Wspomniana rady dzielnicy, przyjęła stosowną uchwałę w tej sprawie. Radni uważają, że budowa nowego obiektu może negatywnie wpłynąć na już istniejące budynki: ograniczyć dostęp do światła czy też zwiększyć zagrożenie pożarowe.
Rada zwróciła również uwagę na „potrzebę zwiększenia powierzchni terenów zielonych i biologicznie czynnych, poprawy retencji wód opadowych oraz zastosowania rozwiązań zwiększających odporność tego obszaru na skutki miejskiej wyspy ciepła”.
– Zachowanie i rozwój istniejącej zieleni mogą jednocześnie pełnić funkcję retencyjną, klimatyczną, przyrodniczą i społeczną. W zwartej zabudowie miejskiej szczególnego znaczenia nabiera ograniczanie powierzchni uszczelnionych, zwiększanie możliwości infiltracji wód opadowych, zapewnienie naturalnego zacienienia oraz tworzenie dostępnych dla mieszkańców terenów zieleni – czytamy w uzasadnieniu uchwały.