Dawna kostnica szpitala psychiatrycznego idzie do remontu. Ruszają wyczekiwane prace
Ratują pustostan
Cmentarz Maki Czerwone został założony wraz z budową i otwarciem Państwowego Zakładu dla Umysłowo i Nerwowo Chorych w Kobierzynie w 1917 roku. Obecnie jest nekropolią komunalną podlegającą Zarządowi Cmentarzy Komunalnych w Krakowie, a dawny zakład przekształcił się w dzisiejszy Szpital Kliniczny im. Józefa Babińskiego.
Jednym z centralnych punktów cmentarza jest kaplica, która od dłuższego czasu jest pustostanem i niszczeje. W wielu miejscach z elewacji odpada tynk, a okna i drzwi zostały zamurowane, by zabezpieczyć wnętrze przed dalszą dewastacją.
Kaplica od 2022 roku figuruje w rejestrze zabytków, w związku z czym możliwość zainaugurowania modernizacji wiązała się z uzyskaniem wcześniejszej zgody konserwatora. Po latach zapowiedzi ruszają już jednak pierwsze roboty budowlane. Kompleksowy remont ma przywrócić obiektowi jego dawną funkcję.
Wykonawca wchodzi na plac budowy
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez ZCK, 30 października przekazano oficjalnie plac budowy wykonawcy, którym została warszawska firma Adver. Całość prac wyniesie blisko 2 mln zł. Dodatkowo jednostka miejska może liczyć na dofinansowanie ze środków Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa.
Przed jakąkolwiek ingerencją w zabytkową tkankę budowli niezbędne będzie skupienie się na walce z wilgocią, która aktualnie jest największym wyzwaniem.
Pierwszy etap obejmuje budowę kanalizacji deszczowej, niezbędnej do skutecznego odwodnienia niszczejących murów oraz odprowadzenia wody z połaci dachu. Termin na jego realizację wykonawca dostał do 25 listopada bieżącego roku.
Równolegle zaplanowano rozbudowę infrastruktury cmentarnej. Prace w tym zakresie obejmą przede wszystkim wygrodzenie nowych alejek i budowę ogrodzenia. Zaplanowano również wzniesienie nowych kolumbariów.
Finał za dwa lata
Kluczowa część przedsięwzięcia zostanie zrealizowana jednak już w latach 2027 i 2028. Na początku konieczne będzie osuszenie fundamentów, wzmocnienie konstrukcji stropów, naprawa spękanych ścian oraz odnowienie elewacji.
W dalszej kolejności dokumentacja przewiduje renowację detali architektonicznych, elementów z piaskowca oraz schodów zewnętrznych pod okiem konserwatora.
Na końcu wymienione zostaną instalacje, a stolarka okienna i drzwiowa zostanie odtworzona na wzór historycznej. Zgodnie z aktualnym harmonogramem inwestycja zostanie zwieńczona w listopadzie 2028 roku.
ZCK: Nie przewiduje się utrudnień
Sytuacja w środku kaplicy jest jeszcze gorsza, niż to, co widać z zewnątrz. ZCK zaznacza, że pierwsze prace ruszą w drugiej połowie listopada. Jednocześnie w odpowiedzi na pytania naszej redakcji jednostka miejska zarysowała aktualny stan wnętrza zabytku.
– Piwnica usytuowana pod wschodnią częścią budynku jest regularnie zalewana, co powoduje silne zawilgocenie ceglanych ścian, które są miejscami skorodowane, z widocznymi wykwitami grzybów pleśni – wyliczają przedstawiciele ZCK.
Tak duże problemy z gromadzeniem się wody są związane z nachyleniem terenu w kierunku budynku. W związku z tym wody powierzchniowe i gruntowe spływają do fundamentów, potęgując skalę zawilgocenia. Choć kaplicę odcięto od świata, jej środek zdążył ulec dewastacji na szeroką skalę.
Jednostka miejska uspokaja jednak, że zaplanowane prace renowacyjne nie ograniczą dostępności do cmentarza.
Historia „miasta-ogrodu”
Kaplicę cmentarną wzniesiono na podstawie projektu Władysława Klimczaka i Władysława Rzymkowskiego. Z kolei polichromie we wnętrzu namalował krakowski twórca Jan Bukowski.
Kobierzyński zakład został zbudowany według koncepcji samowystarczalnego „miasta-ogrodu”, czyli swego rodzaju miasta satelickiego oddalonego od centrum i posiadającego swój własny, zamknięty ekosystem. Zgodnie z tym założeniem szpital, poza cmentarzem, posiadał również piekarnię, gospodarstwo rolne, teatr czy boisko sportowe.
Sama kaplica służyła wówczas jako mieszkanie grabarza z kuchnią i piwnicą, ale również kostnica dla zmarłych pacjentów placówki i zakrystia.
W trakcie II wojny światowej cmentarz i kaplica były świadkami tragicznych wydarzeń. W czerwcu 1942 roku nazistowscy okupanci zlikwidowali kobierzyński zakład w ramach eksterminacji osób chorych psychicznie. Pacjentów mordowano na miejscu lub wywożono do obozu zagłady Auschwitz.
Choć po wojnie szpital zaczął ponownie funkcjonować, cmentarz stopniowo tracił swój charakter. W 1985 roku został przejęty przez ZCK, a niszczejącą kaplicę wyłączono z bieżącej eksploatacji. W połowie lat 90. XX wieku wykonano remont zniszczonej więźby dachowej i położono dachówkę, co powstrzymało zapadnięcie się dachu. Teraz zabytkowy obiekt ma szansę powrócić do swojej pierwotnej funkcji.